Funkia – zielone, liściaste cudo…

Towarzyszy wszystkim kwasolubnym roślinom, rośnie niemalże w każdym zakątku mojego ogrodu. Pięknie wygląda, gdy ściele się pod rododendronami i azaliami, szczególnie wtedy, gdy te bajecznie kwitną. Funkia, inaczej hosta, to królowa bylin –  hrabina w dolnej partii ogrodu.

Już w połowie kwietnia, gdzie tylko nie opuszczę wzroku to widzę jak rośliny szybko wychodzą z ziemi i już za chwilę rozłożą swoje piękne liście o różnych odcieniach zieleni. Jedne są większe inne mniejsze.

Mam ich w ogrodzie sporo i pomyśleć, że kilka lat temu zaczynałam od trzech, może czterech sztuk. Jesienią, te najbujniejsze (trzylatki) dzielę i z jednej uzyskuję trzy. Tak oto powstała niezła kolekcja.

Funkia nie kaprysi i nie ma wymagań, wystarczy, że zapewnimy jej;

  • Kwaśne i żyzne podłoże.
  • Podsypywanie korą.
  • Wiosenne zasilanie.

Najlepiej czuje się w  lekko zacienionym i zacisznym miejscu. Oczywiście można też dobrać takie gatunki, które i w nasłonecznionym zakątku ogrodu będą zdrowo rosły.

Róże

Funkia wiosenna

Przez cały sezon wygląda bosko, ale najbardziej zielono i soczyście – tylko w maju.

Funkia
‚Fortunei Aurea’ – majowa „świeżynka”
Funkia
W połowie maja jest coraz większa i niezwykle soczysta

Funkie to byliny idealne. Przez ponad sześć miesięcy w roku, pięknie dekorują ogród. Właściwie poza ślimakami nie mają wrogów i nie czepiają się ich żadne choroby, a kwitną cudownie!

Jeżeli chodzi o ślimaki, to są one paskudnymi „funkiożercami” i potrafią zeszpecić roślinę, wyżerając w liściach ogromne dziury.

Nic, tylko topić gadziny w piwie, podsypywać pieprzem i biogranulkami

Funkia i różaneczniki
Kwaśne, podłoże służy i funkiom i różanecznikom
Funkia 'Purple-Passion'
Wyjątkowo piękna odmiana ‚Purple-Passion’
Funkia 'Wilde Birm'
Nad stawikiem ‚Wilde Brim’. Na środku kosaciec syberyjski

Bogaty wybór najpiękniejszych i całkiem niedrogich funkii, wypatrzyłam w internecie w  szkółce ogrodniczej u Barcikowskich.

Róże

Funkia i Franek
Franek – mój ukochany jamnik i funkia ‚Wilde Brim’
Funkia 'Queen-Josephine'
‚Queen-Josephine’ nad „maleńką wodą”

Niektóre moje funkie są tak olbrzymie, że czasami myślę, czy nie cierpią na gigantyzm… Średnica niektórych okazów to 100 cm. Doskonale wyglądają nad stawikiem w połączeniu z kamieniami.

Funkia
Pełnia lata

Funkia kwitnąca

Nie dość, że przez cały sezon zdobi ogród wspaniałymi różnorodnymi liśćmi, to  od czerwca do połowy lipca zjawiskowo kwitnie. Jej kwiaty są bardzo atrakcyjne, wyrastają na krótkich szypułkach jako dzwoneczki lub lejki i mają liliowe kolory. Ale są też biało kwitnące funkie, równie śliczne…

Kwitnąca funkia
Wysokość tych kwitnących pędów dochodzi do 1m

Kwitnące funkieKwitnące funkie

Róże

Funkia to bylina idealna

Funkia czyli Hosta
Piękna ‚Francee” – zawsze bujnie kwitnąca

Niedawno dowiedziałam się, że liście funki i ich ogonki są jadalne. Wyobraźcie sobie, że można zrobić z nich gołąbki, lub usmażyć.

Kto wie, może i ja spróbuję usmażyć ze dwa listki funkii na maśle klarowanym, które robię sama.

I to by było na tyle… Zerknijcie jeszcze proszę kwitnącą borówkę amerykańską, po prostu cudo…

Róże

 

 

 

24 komentarze

  1. Zgłasza się kolejna miłośniczka host i fanka Twoich zdjęć 🙂 U mnie też już wystawiły nosy a po wczorajszym deszczu aż słychać jak rosną. Buziaki posyłam
    Lonia

    • Fajnie, że jesteś Loniu… funkie rosną, jak na drożdżach. Ogród w oczach pięknieje, a i pracy ciągle wiele. Bardzo Cię pozdrawiam i też buziaki ślę.
      Kasia

  2. Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojego ogrodu. I nie jest to pusty komplement – to najszczersze prawda, aż Ciężko mi uwierzyć, że człowiek może wyczarować takie piękne miejsce.

    Nazwy roślin nic mi nie mówią, wciąż uparcie chce „siać ziemniaki” i „sadzić marchewkę”. Powoli się uczę, ale jestem jedną z tych osób, którym nie dane chyba zostać ogrodnikiem, nawet takim minimini 🙂

    • Paulo, ja jeszcze 10 lat temu nie umiałam się schylić do kwiatka i kompletnie nie wiedziałam, jak pielęgnować ogród – ba, jeszcze go nie było… Mieszkanka Wrocławia nagle znalazła się na wsi i tak się zaczęła miłość do przyrody. Czyli? Nigdy nic nie wiadomo…

  3. Witaj Kasiu!
    Założyłaś bloga „ogrodniczego”, gratuluję. Piękne fotki pięknego ogrodu. W mojej głowie też się tli taki pomysł . Miałabym ochotę pokazać swój ogród, może ogrody znajomych i ogrody udostępnione do zwiedzania ale boje się, że braknie mi czasu na pisanie. Może jednak….
    Pozdrawiam Cię serdecznie i Franka oczywiście też. Ewa Pogwizd

    • Ewuniu, to prawda, jest trochę (bardzo dużo) pracy przy blogu, ale i frajda ogromna, i satysfakcja. Pisz kochana, masz piękne zdjęcia – jest wiele do pokazania i opisania. Całuję Cię mocno – Kasia

  4. Wspaniały ogród i rośliny. Ja na wiosnę planuję podzielić moją funkje Big Daddy (mam nadzieję, że poprawna nazwa), Zauważyłam, że ubiegły sezon miała słabszy jeśli chodzi o listowie. Trzymaj kciuki, aby wszystko się powiodło. To moja ulubiona roślina.

  5. Świetny wpis – informacja o tym że liście host są jadalne bezcenna!. Mam kilka w swoim ogródku. Moją ulubioną jest wielka hosta i niebiesko-zielonych liściach Big Daddy. Rośnie u mnie od kilku lat, ale nigdy nie odważyłam się jej podzielić. Chciałam to zrobić teraz, ale piszesz że dzielisz na jesieni, to może się wstrzymam. Czy po podziale na jesieni, podcinasz też liście? Pozdrowienia.

    • Justyno, śmiało możesz podzielić hostę i podciąć liście jesienią. Będziesz miała trzy nowe egzemplarze. Ja przykrywam je na zimę jedliną. Tak mnie zaintrygowałaś hostą ‚Big Daddy”, że mam ochotę ją zamówić. Serdeczności 🙂

Skomentuj proszę

Navigate
Please enter Google Username or ID to start!
Example: clip360net or 116819034451508671546
Title
Caption
File name
Size
Alignment
Link to
  Open new windows
  Rel nofollow