Guzikowiec zachodni – ogrodowy rarytas

Fantazyjny i niezwykle urokliwy krzew, który choć wygląda bardzo egzotycznie, to doskonale rośnie w naszym, polskim klimacie. Guzikowiec Zachodni (Cephalanthus occidentalis) nawet w moim Beskidzie Wyspowym (gdzie zimą naprawdę bywa „mrozisko”), nie sprawia absolutnie żadnych kłopotów. W tytule przewrotnie napisałam „ogrodowy rarytas”, ale wierzcie mi, to jest krzew do wszystkich ogrodów. Najważniejsze w jego uprawie jest to, aby podłoże w którym rośnie, było zawsze wilgotne.

Bardzo lubię tę jego polską nazwę Guzikowiec, która odzwierciedla wygląd kwiatka po przekwitnięciu – taki mały, okrągły guziczek, najpierw zielony, a jesienią brązowy.

Ten zjawiskowy krzew, już od kilku lat upiększa wschodnią stronę mojego ogrodu i czyni ją niezwykle atrakcyjną. Po czterech latach osiągnął wysokość ok. 1,5 m i znacznie się zagęścił. Większy nie urośnie, myślę, że teraz będzie nabierał masę w swoje pędy.

Guzikowiec
Kwitnący guzikowiec to raj dla oczu – jest bajecznie piękny

W drugiej połowie lipca zaczyna się spektakularne kwitnienie, ale muszę przyznać, że kwiatki przekwitają dosyć szybko. Charakterystyczne dla tego krzewu są kuliste kwiatostany o średnicy ok. 3 cm, które znajdują się na wierzchołkach pędów. Każdy z tych drobnych, kremowobiałych i lekko pachnących kwiatków ma płatki, z których wyrastają długie szypułki zakończone jakby oczkiem. Zdrowe, lekko błyszczące liście, wybarwiają się  jesienią na żółto i opadają w listopadzie. Guziczki zostają aż do wiosny.

Guzikowiec
Kwitnące kwiatki i również te przekwitłe są niezwykle czarowne

14112017_10206504575845094_1108086627_n.png

Guzikowiec

Guzikowiec zachodni lubi gleby zasobne i wilgotne. 

Najpiękniej kwitnie w nasłonecznionym miejscu. Jest krzewem bez większych wymagań i doskonale znosi duży mróz, ale i tak okrywam go na zimę (ot tak, dla bezpieczeństwa).

Nie zauważyłam, aby był podatny na choroby grzybowe i szkodniki.

Zapytacie, czy pachnie? Otóż, zapach jest ledwo wyczuwalny, być może ktoś ze słabym węchem go nie poczuje.

Ja wyczuwam lekki morski wiaterek, smagany nutą grapefruita

Na wiosnę przycinam wszystkie końce pędów – ok. 5 cm i wycinam te  niepotrzebne lub uszkodzone, w celu lekkiego uformowania krzewu.

Guzikowiec Zachodni
Egzotyczny i mrozoodporny – czy to jest możliwe?

Guzikowiec Zachodni

Wiosną zasilam go kompostem własnej produkcji i roztworem gołębiego guana, a ponieważ uwielbia wilgoć, to nigdy nie żałuję mu wody, a i czułości ma ode mnie w nadmiarze…

Gdy mam dobry humor, to przystrajam nim letni stolik…

Guzikowiec zachodni
Jego piękne kwiatki mogą dekorować stoły
Guzikowiec zachodni
Czasami cudny kwiatuszek Guzikowca udaje deser…

Guzikowiec zachodni14112017_10206504575845094_1108086627_n.png

Guzikowiec zachodni w fazie przekwitania

Owocniki po przekwitnięciu zmieniają kolor na brunatno-czerwony, a gdy płatki zupełnie już znikną, to te „guziczki” trzymają się na łodygach aż do października. Później zasychają i odpadają razem z liśćmi. I tak oto ten czarowny krzew zasypia na kilka miesięcy…

Guzikowiec Zachodni
Miododajne kwiaty przyciągają kolorowe motyle i pszczoły. Od pszczół jest głośno jak w ulu, nawet wtedy, gdy kwiaty już przekwitają
Guzikowiec
Przekwitające kwiatki pod koniec sierpnia przybierają barwę brązową

Guzikowiec zachodni jesienią

Guzikowiec Zachodni
W listopadzie obsypany jest masą maleńkich, czekoladowych guziczków

14112017_10206504575845094_1108086627_n.pngGuzikowiec zachodni opatulony na zimę

Pomimo, że jest krzewem mrozoodpornym, to jednak opatulam go na zimę. Koronę owijam podwójną warstwą agrowłókniny, a na podłoże, w którym rośnie kładę dużo kory oraz jedliny. Zawsze mam nadzieję, że nic złego mu się nie wydarzy i będę mogła Wam dalej opowiadać o jego uroku i pięknie.

Guzikowiec Zachodni
Tak go opatulam na zimę, chociaż wydaje mi się, że jest już dostatecznie duży i silny, więc od następnej zimy koniec z okrywaniem!

I to by było na tyle o moim ulubionym krzewie, który koniecznie powinniście mieć w swoim ogrodzie. Ot tak, dla fantazji i czarowności! Możecie kupić w  tej ogrodowej szkółce.

Inna niezwykła roślina w moim ogrodzie to rutewka Splendide, zerknijcie proszę http://www.ogrodpodlasem.pl/rutewka-splendide-mgielka-ogrodzie/

14112017_10206504575845094_1108086627_n.png

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

26 komentarzy

  1. Nie słyszałam o nim do tej pory ani nigdzie go nie widziałam, ale chyba muszę się nim zainteresować bo całkiem fajnie wygląda 😉 Pozdrawiam serdecznie

  2. Swój sukces guzikowy zawdzięczasz doskonałemu stanowisku, osłonięty przez rośliny zimozielone choćby z jednej strony, nie jest narażony na przeciągi i zimowe wysuszenie. Mój egzemplarz posadziłem beznadziejnie, dopiero gdy poczytałem i przesadziłem w zacisze, efekt był piorunujący. Z krzewu, powiedzmy sobie szczerze byle jakiego,przekształcił się w cudo. Życzę kolejnych zachwytów.

    • Masz rację Janku, zaciszne, słoneczne i wilgotne miejsce, to jest to, co guzikowiec lubi najbardziej. Mam nadzieję, że z roku na rok będzie coraz piękniejszy… i Twój i mój. Serdeczności życzę.

  3. Pingback: Pień w ogrodzie - zmurszały, omszony... - Ogród pod lasem

  4. Pingback: Ogród zimą - jak chronię go przed mrozem - Ogród pod lasem

  5. Pięknie wygląda. Myślałam, że dorasta do dużych rozmiarów. Obawiałam się posadzić go w ogrodzie ze względu na przemarzanie. Jak widać niepotrzebnie. Pozdrawiam Kasiu:)

  6. Bardzie podobającą mi się zdjęcia!
    Jak ogarnę dom to zacznę planować ogród i ten krzew zapewne się w nim znajdzie – fajnie mieć taki ogarnięty ogród, to moje marzenie…
    Pozdrawiam.

  7. Szukam ładnych, długo kwitnących a niewymagających kwiatów, aby udekorować swój mini ogródek na lato 🙂 Może coś doradzisz? 🙂

  8. Przepiękny krzew i cudowny ogród w tle 😉 Uwielbiam roślinki, pewnie po części za sprawą mamy-florystki.
    Marzy mi się kurs architektury krajobrazu – dla własnej przyjemności.
    Myślę, że jak zacznę studia, to w międzyczasie taki kurs zrobię 🙂

    Bloga będę odwiedzać częściej, bo pisze Pani ciekawie i we wspaniały sposób – ewidentnie widać zamiłowanie i pasję.
    Pozdrawiam serdecznie, Jula.

  9. Małgorzata Krzemkowska Odpowiedz

    No proszę ! następna piękność ! Uwielbiam niestandardowość, lubię jakieś, jakieś piękności i nowości. Ty Kasiu pokazujesz co pięknego masz i się pięknie prezentuje ale czy w moim klimacie w Bydgoszczy się nadają jeśli nie mają wręcz nie mieli takich roślin. Chociaż mam na działce perukowca czerwonego jest piękny za równo dostępny w ogrodniczych sklepach ale ludzie sąsiedzi z działek jeszcze takiego cuda nie widzieli, więc się chwalą że już mają posadzone i czekają na piękne kwitnienie, co jestem z tego szczęśliwa że mogłam komuś doradzić i zasugerować pomóc. Mam również złotego perukowca ale jeszcze mi nie zakwitł a już ma 2 m wysokości więc czekam cierpliwie. Kasiu jestem w rozterce gdzie mogę kupić takie cuda co udostępniasz . Pozdrawiam serdecznie .

  10. On należy do grupy roślin idealnych. Pięknych i bezproblemowych. Kocham takie rośliny i mam ich sporo. Pozdrawiam serdecznie Kasiu

Skomentuj proszę

Navigate
Please enter Google Username or ID to start!
Example: clip360net or 116819034451508671546
Title
Caption
File name
Size
Alignment
Link to
  Open new windows
  Rel nofollow