Ta malownicza roślina, wyglądem swoim przypomina margerytkę, ale środek kwiatka ma bardzo „zjeżony”, stąd nazwa. Jeżówka purpurowa (Echinacea purpurea) uwielbia słońce i żyzną ziemię. Chociaż pochodzi z suchych prerii Ameryki Północnej, to doskonale zadomowiła się u mnie, w Beskidzie Wyspowym, tuż przy górskiej rzece Stradomce. Mam tę roślinę w czterech kolorach i myślę, że nadal będę powiększałam ogrodową kolekcję.
Jeżówka purpurowa kwitnie od lipca do października, a jej kwiaty, pełne aromatycznego nektaru, wabią motyle, pszczoły i trzmiele. Przez cały sezon.
Ta cudna roślina ma same zalety:
- Bardzo dobrze gospodaruje wodą i nie boi się suszy,
- Jest odporna na choroby i szkodniki.
- Sztywne łodygi, dorastające do 100cm, nie wymagają podpierania palikami.
- Jest w pełni mrozoodporna.
I jak jej nie kochać?
Jeżówka purpurowa
Kilka odmian jeżówki purpurowej posadziłam na nasłonecznionych rabatach. Towarzyszą im liatry kłosowe, perowskia i róże.
'White Swan’ – odmiana o białych kwiatach, już po dwóch latach znacznie się rozrosła i tworzy teraz małe, niezwykle naturalistyczne poletko. Ot, taki sielski widok…


Jak dbam o moje jeżówki purpurowe?
- Po przekwitnięciu pierwszych kwiatów, systematycznie je usuwam. Poprawiam w ten sposób wygląd kęp i mobilizuję roślinę do długiego kwitnienia.
- W ostatnim miesiącu tego bujnego kwitnienia, czyli pod koniec września, zostawiam kwiaty po to, żeby zdobiły rabatę jesienią i zimą.
- Wczesną wiosną i latem zasilam je kompostem lub gołębim guanem (odpowiednio rozcieńczonym).
- Jesienią dzielę kępy i tworzę nowe rabaty.



![]()
Jeżówka purpurowa ma wiele barw
Czerwone, żółte, białe, różowe, fioletowe, a nawet zielone – wszystkie są prześliczne i nie mają wymagań. Najpiękniej wyglądają posadzone w grupie.




![]()
Jeżówka purpurowa jesienią i zimą
Jeżówka purpurowa jest bardzo dekoracyjna jesienią i zimą. Nie ścinajmy jej ostatnich, przekwitłych główek kwiatostanów, pozostawmy je na rabacie. Skorzystają na tym także ptaki, które chętnie posilają się nasionami jeżówki.



Jeżówka purpurowa (Echinacea purpurea) jest doskonała na przeziębienie i inne dolegliwości. Indianie używali wyciągu z jeżówki jako silnego środka przeciwbakteryjnego. Kwiaty i korzenie dojrzałych, 4-letnich roślin wykorzystuje się w medycynie i zielarstwie. Zerknijcie proszę, jakie cudowne właściwości lecznicze ma jeżówka.
![]()
27 komentarzy
Piękna, uwielbiam ją, a i w zimie jest bardzo urokliwa 🙂
Pozdrawiam serdecznie.
Dlatego ne ścinam jej po przekwitnięciu. Kasia pozdrawia Białą Sowę 🙂
Gratuluję blog bardzo potrzebny.Wszystkie kwiaty są piękne,jeśli królową są Róże to Jeżówki są damami i kochają je owady dlatego powinny mieć miejsce w każdym ogrodzie.
Helenko, ależ to pięknie powiedziałaś „jeżeli róże to królowe, to jeżówki są damami” Serdeczności od Kasi 🙂
Delikatny kwiat, ładnie wygląda 🙂
Dziękuję, upiększa słoneczne rabaty…
ja jeżówki od tego roku zaczęłam uprawiać, posadziłam kilka odmian…czekam z niecierpliwością jak się rozrosną…:)
Już jestem ciekawa Jadziu jak je sfotografujesz 🙂
Piękna jest! Szczególnie czerwona 🙂
To prawda Aniu, muszę w ty roku dokupić ich więcej 🙂
Zimowa wersja jest prze-pię-kna!
Jesienna również 🙂
W moim ogrodzie ich pełno 🙂
Ewo, to doskonale wiesz, że są piękne 🙂 Pozdrawiam.
Jeżówki to jedne z bardziej niezawodnych bylin. Też je uwielbiam. Białe i różowe rosną u mnie świetnie, natomiast żółte (nie pamiętam odmiany) po zimie wyginęły do tej pory nie wiem czemu bo zima nie była ostra i był jeszcze przykryte.
Roksano, czasami roślina ginie i nie wiadomo dlaczego. Być może została podgryziona przez jakiegoś szkodnika. Zdarza się, że korzeń zgnije lub złapie jakąś chorobę. Trzeba wtedy dokupić nowe rośliny.
Dzięki Tobie zakochałam się w jeżówkach. Muszę je mieć u siebie. Chyba zrobię taki zakątek różnokolorowych jezowek ale nie pocieszam kolorów
Kasiu, najpiękniej wyglądają „plamy” z różnych kolorów – np. po 5 sztuk danej barwy. 🙂
Przepiękne , tak jak wszystkie inne rośliny w rym magicznym ogrodzie . Takie kwiaty to wielka sztuka i wielkie serce . Zdjęcia tak piękne , że wręcz niewiarygodne . Czary . Pozdrawiam 😃
Dziękuję Małgosiu, masz rację, ogród to też w pewnym sensie sztuka. To malowanie kwiatami i krzewami. Czasami podchodzi to pod czary 😉 Serdeczności ślę.
Pięknie -ale ja nie znam tej jeżówki -czy to jest bylina z pewnością tak i muszę się o nią postarać -wygląda uroczo a jak wygląda latem?dziękuję i pozdrawiam Cię Kasiu.
Teodozjo, jeżówka to cudowna bylina i bardzo ją polecam, jestem pewna, że będziesz zadowolona… Latem po prostu zjawiskowy widok.. Serdeczności od Kasi 🙂
Piękne, te Twoje jeżówki Kasiu. Fajnie, że masz je posadzone w dużych grupach. W ubiegłym roku posadziłam u siebie kilka odmian. Teraz muszę tylko uzbroić się w cierpliwość i poczekać aż się rozrosną.
Pozdrawiam
Moniko, one rozrastają się dosyć szybko, więc chyba już w tym roku nacieszysz swoje oczy poletkiem.
Gdy tworzyłam ogród, to kupowałam kilka roślin jednej odmiany i sadziłam je w różnych miejscach.
Teraz wiem, że należy sadzić grupami. Trzy lata temu zrobiłam wielką reorganizację w ogrodzie i pomału zaczynam widzieć efekty grupowania.
Serdeczności od Kasi 🙂
Śliczności ……..
Witam ;Kaśieńko ja juz mam wybrane 4 kolory Jeżowek ,ze szkólki tylko nie piszą kiedy je można sadzic .Czy jeśienią czy wiosną .A proszę mi powiedziec czy je sie scina po przekwitnięciu jesienią czy wiosna , chcę zasięgnąc informacji od Ciebie,twoje Kasiu są cudowne , zreszta jak wszystko..Pozdrawiam serdecznie.
Jasiu, jeżeli jeżówki są w donicach, to możesz je sadzić przez cały sezon.
Ponieważ jesienią i zimą zdobią ogród, to ścinam je dopiero wiosną i zaraz zasilam.
Dziękuję za miłe słowa, serdeczności kochana 🙂