Jest wiele kwiatów, które urzekają kolorem, kształtem i zapachem. Do takich należy również cudowna Lilia (lilium). Lipiec i sierpień należy do nich, a o tym, że są niezwykle fotogeniczne nie muszę nikogo zapewniać.
Rzekła lilia do motyla: – nikt nie patrzy, niech pan zapyla! /Jan Sztaudynger/
Ilekroć czytam tę fraszkę śmieję się od ucha do ucha i czuję jeszcze większą sympatię do tych kwiatów. Chcę mieć ich dużo i jeszcze więcej… Przez całe lato.
Jesienią zawsze kupuję kilkadziesiąt cebulek lilii z tą myślą, że i tak połowa z nich zaspokoi choć na chwilę głód nornic, karczowników i innych podziemnych „cebulożerców”. I cóż? Nie mylę się…
Już w maju widać, która lilia wychodzi z ziemi, a których po prostu nie ma i nie będzie. To nic, nie mam o to żalu – cieszę się z tego, co wyrasta i będzie upiększało ogród przez kilka tygodni. We wrześniu lub w październiku, znowu posadzę kilka sztuk!
I żeby nie było, że robię coś nie tak! Przed posadzeniem do ziemi, cebule lilii, tulipanów i krokusów, zawsze umieszczam w koszyczkach.
W ogrodzie mam kilkanaście różnych odmian, ale nie znam ich nazw i wcale się tym nie przejmuję, bo wierzę, że z czasem poznam je wszystkie. Póki co, mówię: lilia różowa, lilia biała, lilia żółta….

![]()
Lilia to kwiat niezwykłej urody
Cudownie barwne, olbrzymie kwiaty, ozdabiają letnią rabatę i do tego bajecznie pachną. Przy wąchaniu smalą nosy na pomarańczowo lub żółto, podobnie jak liliowce.
Niektórzy ogrodnicy spierają się ze sobą; czy to róża, czy może lilia powinna być królową ogrodu. Ja, pomimo wielkiego szacunku dla piękna i zapachu lilii, za prawdziwą królową kwiatów uważam różę!
Ale lilie też uwielbiam.


![]()
Jakie ma wymagania? Większość lilii preferuje gleby lekkie, próchniczne i wilgotne. Lilia kocha słońce, ale pamiętajcie, aby zawsze wybierać dla niej przewiewne stanowiska, a dolną część ocieniać niższymi roślinami np. trzykrotkami lub szałwią. Odmiany, które wyhodowano w ostatnich latach są odporne na mróz i nazywa się je drzewiastymi.



Szkodniki? Największym szkodnikiem lilii są larwy poskrzypki liliowej (kuzynki stonki ziemniaczanej). Wygryzają one szpetne dziury w liściach. Nie pozostaje nic innego, jak ręcznie zbierać i unicestwiać te paskudztwa. Jak dokładnie to robić? Przeczytajcie proszę tutaj, na fajnym blogu Niepodlewam.




Wszystkie kwiaty po przekwitnięciu dokładnie usuwam, nie tylko ze względów estetycznych, ale też po to, aby roślina nie zużywała sił na zawiązanie nasion, lecz wzmacniała cebulę.
Ważne! Co trzy, cztery lata wykopuję cebule i przesadzam je w nowe, dobrze przygotowane miejsce. Lilia to lubi!
Bardzo Was pozdrawiam i życzę jak najwięcej pięknych kwiatów i jak najmniej „cebulożerców” w Waszych ogrodach.
![]()
18 komentarzy
Przepiękne, nie mogę się zdecydować, który kolor wybrać 🙂
Pozdrawiam cieplutko.
I białą i różową i czerwoną 🙂 Buziaki kochana…
U mnie lilię przeważnie pięknię kwitną (odpukać 🙂 ) W tym roku jeszcze mam pączki. Nie pomyślałam o ich przesadzaniu, a mija większości pewno 4-5 lat. Muszę nad tym pomyśleć.
Ulu, po kilku latach w jednym miejscu są zmęczone i cebule coraz słabsze, a co za tym idzie kwitnienie też będzie mniej obfite. W tamtym roku po raz pierwszy przesadziłam jedną partię i widzę, że mają się lepiej. Serdeczności 🙂
Kasiu przepiękne masz te kwiaty i podziwiam Cię ,że wszystko robisz sama , a najważniejsze ,że wiesz jak i kiedy je sadzić. Ja się absolutnie na tym nie znam. Jak kiedyś posadziłam cebulę to korzeniami do góry i śmieli się wszyscy ze mnie. Taka ze mnie znawczyni sadzenia cebulek. Ucałuj Franka.
Dziękuję Grażynko, wiedza przychodzi z czasem, ale codziennie uczę się czegoś nowego i nie wiem, czy życia starczy, żeby wiedzieć choć jedną setną tego, co trzeba… Buziaki kochana 🙂
Lubisz Kasiu to co ja. Lilie są cudowne i nie wymagają zbyt dużo pracy 😊
Jestem za różowymi, jeszvze takich nie mam 😊☺
Aniu, miałabym więcej lilii, ale nornice ciągle mi zjadają cebulki. To nic – i tak jest pięknie 🙂 Serdeczności kochana.
Kasiu u Ciebie każdy kwiat jest królową
Miło to słyszeć kochana, muszę to zaraz oznajmić wszystkim kwiatom w ogrodzie 🙂
Ależ Ty masz piękne zdjęcia! Lilie są cudowne, ale na fotografiach potrafisz jeszcze bardziej podkreślić ich urodę 🙂 Jesteś dla mnie duża inspiracją.
Miło to słyszeć Aniu, takie słowa dodają skrzydeł, dziękuję 🙂
Z TEGO BLOGA AŻ PACHNIE 😊gratuluję cudownej pasji i pozdrawiam z bloga Roksan😉.A te kwiaty aż piszą by zrobić z nich cudowne kosmetyki…
Dziękuję Roksano, zajrzę do Ciebie, podpatrzę i może uda się z płatków roślin ukręcić coś odmładzającego… 🙂
…skromne lilie… hahhaha….skromna to Włąścicielka… bo lilijki piękne… nie wiedziałam że trzeba lilie przesadzać co cztery lata… zastosuję u moich „Panienek”… Pozdrawiam
Dziękuję Jolu za miły komentarz. Wiem to od mojej babci. Jeżeli chcesz zostawić je w tym samym miejscu, to trzeba jesienią wyjąć na chwilę cebulki i wymienić całą ziemię, w której rosły na nową, żyzną. Cebulki wkopać na nowo. serdeczności od Kasi.
Hallo. Lilianna – orgodniczka z sercem,
tak powinno brzmiec Twoje imie. Wspaniale Lilie i dobre zdjecia.
Zobacz tez moje zdjecie lili w Facebooku.
Serdecznie pozdrawiam, toni
Byłam, widziałam Toni, lilia jest piękna… Życzę cudownego lata i pozdrawiam 🙂