Mój ogród, moja ziemia, moje niebo!

Powiedzcie szczerze, czyż ja nie jestem zbyt zachłanna mówiąc, że to wszystko jest moje? Mój ogród to moje życie! To rozszumiana i rozćwierkana cisza Beskidu Wyspowego, którego zbocza gór malowane są odcieniami świerków, sosen i rozłożystych dębów, a cała szata roślinna jest wiatrem podszyta.

Mój ogród, położony jest w pięknej dolinie nieopodal kwiecistej łąki. To zielony zakątek za górami, za lasami, roztaczający dookoła wonne nuty. To niekończący się początek bajki…

Wzdłuż wschodniego ogrodzenia ogrodu płynie lodowata, górska rzeka Stradomka – niegdyś głęboka, a dzisiaj nawet długonoga czapla z trudem mogłaby w niej pobrodzić.

Od południa rozpościerają się wzniesienia pokryte lasami. Z tarasu spoglądam na pasmo Cietnia, czyli góry: Ciecień (829 m n.p.m.), Księża Góra (649 m n.p.m.) i Grodzisko (618 m n.p.m.), a zaledwie 300 metrów od ogrodu znajduje się i wodzi na podróżnicze pokuszenie „Diabelski Kamień”. Ten olbrzymi głaz – piękne, monumentalne dzieło – stworzyła matka natura. Często chodzę tam na spacer i wspinam się prawie na sam szczyt. Na górze nabieram niezwykłej mocy i pełna sił wracam do „ogrodowych robótek”.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Diabli_Kamie%C5%84_(Szczyrzyc)

Klimat ogrodu jest typowo górski – o bardzo zmiennych warunkach pogodowych. Zimą bywa minus 30, natomiast latem plus 35 stopni.

Róże

Moja najdroższa Mama
Moja najdroższa Mama

Pomyśleć, że 11 lat temu chciałam sprzedać ten kawałek ziemi z małym domkiem, który jako jedynaczka odziedziczyłam po najdroższej Mamie!

Mieszkałam wtedy w malowniczej Bawarii, a we Wrocławiu prowadziłam małą firmę, więc jaki sens miałoby posiadanie ogrodu daleko za Krakowem?

Zainteresowanych kupnem nie brakowało, a ofertę rozważał nawet pewien znany artysta z Krakowa. Coś mnie jednak powstrzymywało przed desperackim krokiem, jakim byłoby pozbycie się zacisznego, zielonego zakątka pachnącego wolnością.

Zwykłam wtedy przyjeżdżać na „moją wieś” co jakiś czas. Trawę, wysoką na metr, kosił raz na pół roku sąsiad. Któregoś pięknego, letniego dnia siedziałam na tarasie i obserwowałam jak sprawnie radzi sobie z kosą. Zapachniało mi trawą, a w sercu poczułam nagły przypływ ciepła. Pomyślałam sobie wtedy:

przecież to moja ziemia, moje niebo i mój ogród!

Ten moment stał się iskrą zapłonową wspaniałego przedsięwzięcia – postanowiłam bowiem założyć prawdziwie piękny ogród!Róże

Mój ogród to ja

Jeszcze tego samego dnia wykupiłam w okolicy wszystkie publikacje ogrodnicze i zaczęłam chłonąć zawartą w nich wiedzę. Usunęłam z ogrodu stare owocowe drzewa, całą masę krzewów malin i porzeczki. Wybrałam tonę niepotrzebnych kamieni i gruzu, które przez lata zalegały pośród trawy jak chwasty. Od sąsiadów otrzymałam dobrą ziemię z ich pól. Kilkanaście przyczep naprawdę żyznej gleby pokryło grunt, dzięki czemu można było zabrać się za sadzenie krzewów i roślin.

Mój ogród
Mały domek w objęciach roślin

Błędy wynikające z mojej niewiedzy w tej dziedzinie popełniałam jeszcze długo. Dopiero pięć lat temu wygląd mojego ogrodu zaczął mnie satysfakcjonować, a co najważniejsze – zaczęłam się schylać do ziemi po to, by wyrwać jakiś chwast. Wcześniej było to nie do pomyślenia!

Jak zaprojektowałam ogród?

Bardzo kształtne 20 arów (w formie prostokąta) podzieliłam na cztery sektory, często określane dziś mianem „salonów ogrodowych”. W każdym z nich stworzyłam ciekawe atrakcje, które potęgują klimat i urodę miejsca. Wszystkie te elementy wzbogacają się wzajemnie i stanowią kompozycyjną całość. W jednym z sektorów powstał skalniak i „sucha rzeka”, a w drugim – urokliwy stawik z malowniczą ławeczką. Aleja różaneczników prowadzi zaś, wzdłuż tarasu, do „salonu” trzeciego, w którym znajdują się dwie rabaty w kształcie motyla; rosną na nich różne byliny. Tu można też pomarzyć i rozhuśtać myśli na bujanej ławce. Ostatni ogrodowy „salon” to rozarium pełne zjawiskowych, pachnących róż.

Ogród skalny
Na skalniaku znajduje się również „sucha rzeka” i tunel dla pieska
Nad stawikiem
Nad stawikiem pełen relaks.
Aleja różanecznikowa
Aleja różanecznikowa
Rozarium
Rozarium – najpiękniejsze róże

RóżeO tym, że pracy było i rokrocznie jest co niemiara, nie muszę nikogo zapewniać. Mojemu ogrodowi daleko jest do doskonałości, ale – jak podkreślała ikona piękna, Marilyn Monroe – „nikt nie jest doskonały”, zatem mój ogród też nie musi.

Spytacie, co robię całymi dniami w ogrodzie?

Bez przerwy pielęgnuję i fotografuję rośliny. Od niedawna tworzę też bloga, na którym właśnie gościcie i prowadzę fanpage na Facebooku. Zbieram duże, niezwykłe kamienie i głazy, kolekcjonuję najpiękniejsze róże. Staram się, aby mój ogród był uprawiany jak najbardziej ekologicznie.

I nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że urodziłam się i wychowałam w dużym mieście, toteż wszystkiego mogłabym się w życiu spodziewać, tylko nie tego, że osiądę na wsi i zostanę ogrodnikiem-amatorem!

Mam nadzieję, że zainteresuję Was pięknymi roślinami i na dobre zagościcie w moim ogrodzie.

Róże

80 komentarzy

  1. Gratuluję pięknego ogrodu i odwagi przy podejmowaniu życiowych decyzji! Ogród wygląda zjawiskowo! Życzę wiele radości oraz satysfakcji z tworzenia własnego kawałka nieba na ziemi!

    • Dziękuję Kasiu za miłe słowa. Nasze życie, to ciągłe podejmowanie decyzji, czasami bardzo trudnych. Dopiero czas weryfikuje, czy dokonaliśmy właściwego wyboru. Mnie się udało, ale wierz mi, początki nie były łatwe. Teraz już tylko modlić się o zdrowie! Serdeczności ślę i powodzenia w Twoich przedsięwzięciach.

    • Jak bardzo Cię rozumiem, Kasiu. Twoje dzieło – ten fantastyczny ogród szczęśliwy, stworzony na „ojcowiźnie” stał się Twoim miejscem na Ziemi, przyniósł radość tworzenia i możliwość spojrzenia na siebie z innej strony. Gratuluję i podziwiam całokształt, czyli decyzję , realizację , determinację , kontynuację i inne – acje. Mój dom i całe „obejście” ma ponad 147 lat (tak!), w naszej rodzinie jest od 1910 roku. Przezywał wzloty i upadki i to na mnie trafił poprzedni upadek. Pod starą i krzywą jabłonką ukazała mi się prababcia – jedyny raz w życiu miałam taką wizję -, a oni , czyli pradziadkowie to nabyli,
      i w jednej chwili, a raczej mgnieniu oka wiedziałam, że będę kontynuować ich dzieło. Było co robić, i dalej jest. Mam jednak satysfakcję z dobrze wykonanej roboty i świadomość, ze coś uratowałam. Niestety – dzika przyroda wokół coraz silnej atakuje i mam poważne obawy, że z biegiem czasu ona wygra. Gdybym miała 20 lat…

      • Izo, u Ciebie to jest dopiero bogata historia ogrodu i dworku. Oniemiałam po wejściu na Twój blog. Czytam z zapartym tchem i podziwiam za wytrwałość i pomysły.
        Wzdycham tak samo jak Ty… „ach, gdyby tak mieć choć z 10 lat mniej”….
        Serdeczności ślę i powodzenia życzę w realizowaniu tak wielkich przedsięwzięć 🙂

  2. Zawsze marzył mi się taki ogród. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze będzie okazja, bo uwielbiam naturę..przyznam, że bardzo zazdroszczę (pozytywnie) i gratuluję 🙂

    • Miło mi, dziękuję. Ponieważ marzenia często się spełniają to jestem pewna, że będziesz miała piękny ogród. Ja również odwiedziłam Twój blog i podpatrzyłam kilka dobrych przepisów na zdrowie. Serdeczności od Katarzyny 🙂

  3. Tak to bywa,że intuicja i „serce” podejmuje decyzje z którymi rozum nie zawsze się zgadza.
    I to są zazwyczaj najlepsze życiowe „układanki „.
    Pozdrawiam ☺

    • Edytko droga, gdy czytam Twoje słowa, to dusza mi się raduje… Dziękuję, że tak odbierasz mój ogród. Wiedz, że ja również zaglądam do Twojego „Anielskiego raju” i czerpię inspiracje 🙂

  4. Cudnie. To istny Eden! Jak bym miała taki ogród to nie musiałabym już chyba nawet na wakacje wyjeżdżać. A tak z ciekawości. Jeśli osiadłaś na wsi to jak masz zorganizowaną pracę zarobkową?

    • Dziękuję za miłe słowa, toteż Kasiu siedzę w ogrodzie i się relaksuję. A jeżeli chodzi o pracę zarobkową, to muszę Ci powiedzieć, że się już w życiu napracowałam – czas na odpoczynek. 🙂

  5. ” Mojemu ogrodowi daleko jest do doskonałości” To Twoje Kasiu słowa, a ja się z nimi nie zgadzam!!! Twój ogród pod lasem jest w pełni doskonały, a z roku na rok po prostu coraz piękniejszy. Zakochałaś się w tym miejscu bo stworzyłaś kawałek prywatnego raju. Zerknij jeszcze raz na zdjęcie pięknej Mamy, do której jesteś tak podobna i już wiesz, że masz to w genach…..
    Aha, mała uwaga, chyba przez roztargnienie zapomniałaś dodać, ,ze masz tu również wspaniałych sąsiadów 😊

    • Sylwio kochana, dziękuję za wszystkie miłe słowa, którymi obdarzasz mnie i mój ogródeczek. Jakie to szczęście, że wokół mnie są dobrzy sąsiedzi, których uwielbiam, a od jednych to mogę „pożyczyć szczyptę soli” i dostać „Jeżykowe gruszki” 😉
      P.S. Mam w zanadrzu artykuł o stosunkach sąsiedzkich – pracuję nad tym. To będzie hit! Drżyjcie sąsiedzi 🙂

  6. Bosko,bajecznie, cudownie,przepięknie,Twój ogród jest wart wszystkich przymiotników świata.
    Zaglądam tu co jakiś czas i niezmiennie jestem oczarowana.Pozdrawiam cieplutko.

    • Reniu dziękuję bardzo, po to właśnie tworzymy ogrody i piękne miejsca, żeby było nam jak najprzyjemniej. Zaglądaj do mnie, zawsze jesteś miłym gościem. Bardzo Cię pozdrawiam.

    • To prawda Marto, ogród to wielka pasja i styl życia. Ja z kolei podziwiam Twoje podróże, chciałam zapisać się na newsletter na Twoim blogu, ale niestety nie znalazłam takiej opcji…

  7. Piękna historia. Przyznam szczerze, że dawno nie czytałam nic tak po prostu… Prawdziwego, prostego i szczerego 🙂 Piękny ogród. Dusza się raduje na widok samych zdjęć, a jak pięknie to wszystko musi wyglądać w rzeczywistości. Potrafię sobie wyobrazić, ile to pracy. Moi rodzice mają dwa małe ogródki, zasuwanie w takich bywało pracochłonne, co dopiero zaś w Twoim. Podziwiam Cię, a równocześnie zazdraszczam możliwości wypoczywania wśród swoich roślin. Pozdrawiam serdecznie!

    • Dziękuję Marto, historia życiem pisana… i dalej się pisze. Twoje uznanie dla mnie i mojego ogrodu dodaje mi skrzydeł i sprawia, że buzia mi się uśmiecha. Ogród to radość i praca, dużo pracy i do tego wielka satysfakcja. Bardzo Cię pozdrawiam 🙂

  8. Jak ja lubię bywać u Ciebie. Stworzyłaś raj na ziemi. Ja wiem ile to jest pracy, by uzyskać taki efekt. Z miłości do natury staram się od kilku lat tworzyć swój. Wiem, że nigdy nie będzie choć w części podobny do Twojego, bo ziemia najgorsza z możliwych, zastoina mrozowa i przeciągi ale jak miło odpocząć wśród drzew i posłuchać śpiewu ptaków. Skubnąć coś niecoś. U Ciebie to musi być wśród tych pięknych róż to dopiero coś. Nieustannie Cię podziwiam i serdecznie pozdrawiam:):):)

    • Dziękuję Janinko, każdy z nas ma swój piękny raj na ziemi i raduje się najmniejszą nawet roślinką. Byłam u Ciebie na blogu i podziwiałam Twój piękny ogród. Gratuluję kochana fajnego bloga. Serdeczności ślę 🙂

  9. Przepiekny ogrod Kasiu.Mnostwo niepoliczonej ,ciezkiej pracy.Wszystko niesamowicie przemyslane.Mama bylaby z Ciebie dumna.Ja rowniez mam duzy ogrod,ale gdzie mu do Twojego.Lubie tu zagladac i podgladac -co gdxie posadzic aby pasowalo,aby byl fajny kolorystyczny kontrast.Uwielbiam to zdjecie z parasolem,rozami,stolikiem,fotelami.Podobny kacik mam pod pergola.Tylko jeszcze bez roz.Kto wie,moze sie do nich przekonam.Gratuluje,Podziwiam.Odpocxywam.Pozdrawiam.

    • Elu, jeżeli masz duży ogród, to doskonale wiesz ile pracy wymaga, żeby jako tako wyglądał. A gdy go fotografujesz i piszesz o nim bloga, no to już istne szaleństwo. Dziękuję, że do mnie zaglądasz, bo przecież tego bloga nie piszę dla siebie, tylko dla Was.
      Życzę Ci cudownego sezonu i zdrowych roślin. Odpoczywaj w swoim ogrodzie i ciesz się przyrodą. Bardzo Cię pozdrawiam.

  10. Fajny początek bloga gratuluję pasji:-) bardzo ładnie formułujesz zdania, przeczytałem od deski do „róży” Pozdrawiam Bogusław Radzimierski.

  11. WOW ogród jest niesamowity, subtelny i kobiecy. Chciałabym napić się malinowej herbaty, otworzyć książkę „Tajemniczy ogród”, przykryć nogi kocem i odpłynąć w śpiewie ptaków.

    • Pięknie wyrażone marzenie, które jest jak najbardziej do zrealizowania, szczególnie w tym najbardziej zielonym zakątku Anglii, w którym mieszkasz. Serdeczności Dario 🙂

  12. Moja druga połówka jest amatorem ogrodów, więc pewnie kiedyś sami będziemy mieć własne cudowne miejsce tylko dla nas.
    A człowieka prędzej, czy później zaczyna ciągnąć do roślinności 🙂 W końcu kontakt z naturą jest ważny.

  13. Piekny ogród, brawo za dobrą decyzję i przeniesienie sie na wieś. Bardzo mi sie podoba Twój blog, Twój ogród, rozumiem, że mnóstwo pracy w to wszystko włożyłaś ale wiem jaka to satysfakcja i nikt tego nie zrozumie, kto sam tego nie doświadczył. Kilka lat temu przeniosłam się z Gdyni na Kaszuby, mam mały domek i zbyt mały ogród, żeby się w nim rozpędzić i swoje marzenia spełnić, no ale na razie to wystarczy. Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • Dziękuję Aniu za uznanie, to był rzeczywiście dobry wybór. Jestem szczęśliwa, że mam wiele pasji związanych z ogrodem, a przy tym mogę się dzielić z innymi moim skromnym doświadczeniem.
      Na Kaszubach, tam gdzie masz swój domek z ogródkiem musi być pięknie. Serdeczności od Katarzyny 🙂

  14. Śliczny jest Twój ogród, szczególnie rozarium wpadło mi w oko. Rozumiem, ze dbanie o ogród wymaga ogromu pracy, ale za to relaks w takim miejscu musi być prawdziwą przyjemnością:)

    • Dziękuję Mario, rozarium jest piękne i pachnące, ale wymaga najwięcej pielęgnacji i troski. Lubię przebywać wśród róż, jest to naprawdę wielka przyjemność. Pozdrawiam 🙂

  15. podziwiam Cię za talent do projektowania i urządzania ogrodów. ja nie mam zmysłu aranżacyjnego, no i serca do kwiatów. no i obecnie nie mam też ogrodu, ale to już inna sprawa 😀

  16. Kasiu uwielbiam książki,których bohaterki rzucają miasto,lub pracę po 12 godzin i nagle.pojawia się ogród,miłość do natury.Całkiem jak Twoja historia.Fajnie ,że masz takie miejsce na własność,obcowanie z takim miejscem to prawdziwe szczęście,Ja mam tylko działkę pracowniczą,ale nigdy nie myślałam,że stanie się moją pasją.Nie ma nic piękniejszego jak poranki w takich miejscach.Uwielbiam Twój ogród.DALEJ GŁOŚNO WOŁAJ,ŻE TO WSZYSTKO JEST TWOJE.niech nadal daje CI to szczęście.

    • Dziękuję Jolu za porównanie mojej historii do książkowej. Gdybym tak jeszcze dodała kilka pikantnych szczegółów np. niezwykle przystojny dostawca róż lub czarujący Węgier, mechanik od naprawy kosiarki… Wtedy historia byłaby ciekawsza!
      Ale to są żarty oczywiście.
      P.S. Zapomniałam Ci jeszcze napisać, że trawa też jest moja i mogę tak sobie z samego rana biegać boso po rosie 😉
      Dobrze, że masz działeczkę i pasję, która daje Ci radość. Serdeczności ślę Jolu i udanego sezonu życzę.

  17. Gratuluję Kasiu pięknego ogrodu, jest cudowny, nie mogę oderwać wzroku od Twoich zdjęć. I ja miałam sprzedać swoją działkę po rodzicach. Na szczęście splot różnych wydarzeń spowodował, że też mam swój raj na ziemi – mój Ogród przy Drodze.
    Pozdrawiam gorąco <3

    • Aniu, Twój „Ogród przy drodze” jest piękny, zaglądam do niego często i oglądam z zaciekawieniem wspaniałe zdjęcia. To prawda, że własnego kawałka ziemi nie należy sprzedawać – nigdy w życiu!
      Bardzo Cię pozdrawiam i udanego sezonu życzę 🙂

  18. Cudownie, że zachowałaś to miejsce dla siebie – jest przepiękne i inspirujące 🙂 Obecnie jestem na etapie tak zwanego „szczurka miejskiego” i jestem ciekawa, czy kiedykowiek to się zmieni 🙂

    • Kiedyś też byłam mieszczuchem i nie wyobrażałam sobie życia na wsi… To wprost niewiarygodne, jak losy mogą się diametralnie zmienić, nawet wtedy, gdy człowiek się tego nie spodziewa 🙂

  19. przepiękny ogród. Jesteśmy z mężem na etapie budowy domu, ale już powoli zastanawiam się nad zagospodarowaniem naszej 20arowej działki, Twój ogórd będzie dla mnie jedną z inspiracji. Bardzo się cieszę, że tutaj trafiłam
    a Gorce, Beskid Wyspowy jest mi szczególnie bliski z dzieciństwa, kiedy to wraz z rodzicami spędzałam tam kilkakronie wakacje.
    Teraz poszukuję jakiegoś fajnego domku na sierpień dla naszej rodzinki (2+3) więc będę wdzięczna za jakieś polecenia, jak możesz

    pozdrawiam serdecznie
    http://www.pommada.pl

    • Życzę powodzenia Magdo i dużo sił przy budowie domu. Tworzenie ogrodu to już będzie pestka! Na 20 arach stworzysz cudeńko i raj na ziemi.
      P.S. Podam Ci namiary na priv na cudowny wypoczynek w moim rejonie.
      Serdeczności ślę 🙂

  20. Dzień dobry Kasiu ,to jest tak piękne miejsce że mogło by być rajem dla wszystkich ludzi ,-gdyby Bòg potrzebował projektanta do swojego raju wziął by Ciebie ,-jeżeli kiedykolwiek będę tam w pobliżu bądz pewna że postaram się tam zajrzeć,choć by przez płot.-pozdrawiam i życzę dalszych sukcesòw w prowadzeniu tego zakątka .

    • Dzień dobry Heniu, Twoje słowa uskrzydlają, dziękuję za nie. Jeżeli będziesz w pobliżu, to koniecznie wpadnij na dobry kompot z rajskich jabłuszek. Serdeczności ślę i słońca życzę przez cały sezon 🙂

  21. KASIU WIELKA witam i jak zwykle podziwiam Twój RAJ NA ZIEMI – i jak przeczytałam cyt. roślinki naprawdę radzą sobie pomimo tak zimnej wiosny rosna jak oszalale – u mnie jedynie pozostalo na cieplejsze dni sadzenie do doniczek begonii i całej reszty kwiatkow jednorocznych i czekanie az wszystkie różaneczniki i azalie rozkwitną – śle moc uściskow Katowiczanka.

    • Dziękuję Tereniu, ten Twój katowicki ogród również urzeka bujnością roślin i cudowną aranżacją. Obserwuję go, choć mało lajkuję, bo powiem Ci szczerze, że nie nadążam – chyba to rozumiesz. Przesyłam serdeczności i życzę cudnego i słonecznego sezonu. Buziaki kochana 🙂

  22. Podziwiam ludzi z pasją do tworzenia cudnych ogrodów. Po 30 latach w końcu jeden mam, w wynajmowanym domu w UK – taki zaniedbany ogród, w który trzeba włożyć sporo funtów, żeby jakoś wyglądał 🙁
    Cudnie masz tam Kasiu 🙂

    • Dziękuję Iwonko. Pomału możesz ten ogród uporządkować i cieszyć się zielenią… Czasami nie potrzeba wiele kasy, a raczej pracy i pomysłowości.
      Powodzenia i serdeczności 🙂

Skomentuj proszę

Navigate
Please enter Google Username or ID to start!
Example: clip360net or 116819034451508671546
Title
Caption
File name
Size
Alignment
Link to
  Open new windows
  Rel nofollow