Pęcherznica kalinolistna, krzew bezproblemowy

Ogrodnicy drodzy, czy jesteście w trakcie zakładnia ogrodu? Czy zastanawiacie się, jakie krzewy posadzić, aby dekorowały ogród i do tego, żeby były całkowicie bezproblemowe? Otóż, z pełną odpowiedzialnością mogę Wam polecić krzew o nazwie Pęcherznica kalinolistna (Physocarpus opulifolius). Jest to roślina o bardzo dekoracyjnych żółtych lub bordowych liściach i prześlicznych, miododajnych kwiatuszkach.

Dużą zaletą pęcherznicy kalinolistnej są jej małe wymagania. Dobrze rośnie w każdej ziemi. Poradzi sobie zarówno w cieniu jak i w półcieniu, najlepiej jednak sadzić ją w miejscach słonecznych, gdyż wtedy liście się pięknie wybarwiają. Ten krzew rośnie  szybko, ale jeżeli nie chcecie, żeby za bardzo „wybujał” w górę, to po prostu, pod koniec lipca, przytnijcie jego pędy. Ponieważ pęcherznica kalinolistna dobrze znosi cięcie, to łatwo jest utrzymać pożądaną wielkość krzewu. Zagęści się wtedy i będzie jeszcze bardziej dekoracyjna.

Przedstawię Wam teraz moje krzewy pęcherznicy kalinolistnej i jej dwie odmiany:

  • ‚Luteus’ w kolorze seledynowym, prawie żółtym.
  • ‚Diabolo’ o ciemno-purpurowych liściach i bordowych pędach.

Nietypowa kolorystyka sprawia, że obydwa gatunki doskonale nadają się na przełamanie zieleni w każdym ogrodzie.

Pęcherznica kalinolistna Luteus

Ta odmiana ma ulistnienie w kolorze jasno-seledynowym, prawie żółtym. Pędy natomiast są brązowe. Kwiaty tworzą puchate, lekko pachnące bombki w kolorze śnieżnej bieli. Możecie ją kupić w szkółce Sadowniczy.

Pęcherznica kalinolistna Luteus
Pęcherznica kalinolistna ma prześliczne, puchate bombki o delikatnym zapachu
Pęcherznica kalinolistna Luteus
Czasami, gdy zapomnę przyciąć pędy, to nadmiernie „bujają” w niebo…
Pęcherznica kalinolistna Luteus
Jasno-zielone liście są dekoracyjne przez cały sezon

Pęcherznica kalinolistna osiąga zwykle 2–3 m wysokości i 1,5–2 m szerokości. Prawidłowo cięty krzew charakteryzuje się dość zwartym pokrojem i pędami, które są gęsto pokrytymi ząbkowatymi, trójklapowymi liśćmi (to jego największa ozdoba). Kwitnie bardzo obficie na przełomie maja i czerwca.

Wymagania pęcherznicy kalinolistnej;

  • Ten krzew można sadzić na każdym stanowisku, od słonecznego do cienistego.
  • Rodzaj gleby nie ma większego znaczenia, jednak gdy przez dłuższy czas jest sucho, to koniecznie trzeba ją solidnie podlać.
  • Jest całkowicie odporna na niskie temperatury, więc nie ma potrzeby okrywania jej  na zimę, tak jak np. młode klony palmowe.
  • Zapytacie o choroby i szkodniki? Tego krzewu to absolutnie nie dotyczy…
  • Bardzo dobrze znosi przesadzanie wiosną i jesienią.

Pęcherznica kalinolistna ‚Diabolo’

Na tle zielonego ogrodu wygląda niezwykle malowniczo. Jej młode pędy są mahoniowo-brązowe, często wygięte i lekko kanciaste. Starsze pędy są grubsze i mają odcień czerwono-brązowy o metalicznym połysku. Jesienią krzew jest wybarwiony na czerwony kolor.

Pęcherznica kalinolistna Diabolo
Pięknie kontrastuje w zielonym ogrodzie
Pęcherznica kalinolistna Diabolo
Świeżo rozwinięte kwiatuszki są różowe, a w miarę przekwitania nabierają jasno-czekoladowego koloru

Owoce pęcherznicy kalinolistnej składają się z kilku drobnych, rozdętych mieszków, które zanim dojrzeją, są jaskrawoczerwone, natomiast później brązowe, suche i szeleszczące. Długo pozostają na krzewie, stanowiąc delikatne jego ozdoby, o ile oczywiście nie zetniemy ich podczas przycinania.

Aby ten liściasty krzew ładnie się prezentował w ogrodzie, wskazane jest jego systematyczne cięcie.

Kiedy i jak prawidłowo ciąć pęcherznicę kalinolistną?

  • Podczas cięcia należy usunąć u podstawy 1/3–1/4 najstarszych pędów.
  • Oprócz tego należy skrócić o 1/3 długości te pędy, na których w danym roku znajdowały się kwiaty.
  • Wszystkie gałązki należy ścinać tuż nad pąkiem skierowanym na zewnątrz (zgodnie z kierunkiem wzrostu pąka).
  • Pędy uszkodzone, chore lub porażone przez szkodniki powinno się oczywiście również usunąć.

Pęcherznica kalinolistna jesienią

Pęcherznica kalinolistna Diabolo
Jesienią, pięknie wybarwione liście są ozdobą ogrodu

Pęcherznica kalinolistna Diabolo

Gdybyście w dalszym ciągu mieli dylemat odnośnie wyboru fajnego krzewu lub drzewka do ogrodu, to podrzucę Wam jeszcze kilka propozycji, zerknijcie proszę:

12 komentarzy

  1. To przepiękny krzew. Po raz pierwszy zobaczyłam oba (zielony i ciemny) podczas podróży obok zajazdu. Zrobiły na mnie ogromne wrażenie 😍Pozdr Pozdr serdecznie 😊
    Grażka Grażyna

    • Piękne krzewy i, co najważniejsze dla mnie, są mrozoodporne, więc nie muszę ich okrywać na zimę…
      Są bardzo dekoracyjne przez cały sezon. Już się nie mogę doczekać wiosny…
      Serdeczności Grażko 🙂

  2. Kasiu odwiedzam Cię systematycznie i jak zwykle jestem oczarowana Twoimi pięknymi roślinami. Długo nie komentowałam, a to z braku czasu. Tyle ulubionych blogów do obejrzenia, a czas u mnie jakby się kurczył. Dzisiaj zaczęłam od Ciebie. Mam dwie pęcherznice „Diabolo”. Miałam też „Luteus” Były zakupione jako pierwsze. W pierwszym roku rosły cudnie i tak też kwitły. Diabolo nadal pięknie rośnie i kwitnie, z Luteus w drugim roku zaczęło się coś dziać. Zaczęły brązowieć cudne jej liście aż w końcu opadły i roślinka padła. Nie było szkodników, gdy wykopałam chory krzew. Posadziłam następną, bo ogromnie mi się podoba i sytuacja się powtórzyła. Nie wiem czy kolejny raz będzie tak samo, bo na pewno dam jej ostatnią szansę. Wszędzie piszą o jej odporności u mnie jednak nie wyszło. Pozdrawiam:):):)

    • Witaj Janinko, rzeczywiście z Luteusem bywają problemy, gdy jest susza. Kilka lat temu też padł mi jeden krzew. Na szczęście został drugi i dobrze się chowa. Fakt, że Diabolo jest odporniejsza i bardziej dekoracyjna.
      Serdeczności od Kasi 🙂

  3. Pęcherznice to rzeczywiście łatwe w uprawie krzewy, niewiele wymagają, nawet w bardzo trudnych miejscach. U mnie problem stwarzają Luteusy, okropnie się rozłażą. Rozsiewają się czy to rozłogi? Nie mam pojęcia, ale nie jestem z tego zadowolona.

    • U mnie na razie trzymają się swojego miejsca, jednak coraz bardziej się zagęszczają i zastanawiam się, czy nie powycinać łodyg, zostawiając tylko jedną i zrobić mini drzewka…
      Pomyślę o tym wiosną. Dziękuję Izo za odwiedziny, pozdrawiam – Kasia

  4. Rzeczywiście trzeba je co jakiś czas przycinać, są łatwe w pielęgnacji, ale szybko się dosyć rozrastają. A kwiaty jakieś ciekawe masz? Mi malwa ogrodowa sadzonki ostatnio bardzo się spodobała

  5. Hm, ładne, ale kilka ulic w mojej okolicy obsadzonych jest przekładańcem Luteus-Diabolo i niczym innym. Wystarczy. 😉
    W przyszłym roku będzie dokładka, bo posadzone w 2018 r. nowe szpalery nie wytrzymały suchego lata i solidarnie padły.
    Pozdrawiam 🙂

    • Maria Około-Kułak Odpowiedz

      Mam właśnie takiego przekładańca Diabolo-Luteus. Niestety musiałam dziś przesadzić posadzone dwa lata temu krzewy. Były już całkiem spore. Pojedyncze pędy miały już ok. 1.8m wysokości. Nieudolnie wykopywałam je z ziemi 🙁 Na pewno ucięłam sporo korzeni. Będę przeszczęśliwa jeśli przyjmą się w nowym miejscu. Macie jakieś doświadczenie z przesadzaniem pęcherznica?

      • Zdarza się, że moje pęcherznice wędrują z miejsca na miejsce i powiem szczerze nic im się nie dzieje. Oczywiście przy wykopywaniu każdej rośliny trzeba uważać, aby korzeni nie uszkodzić.
        Pozdrawiam.

Skomentuj proszę

Navigate
Please enter Google Username or ID to start!
Example: clip360net or 116819034451508671546
Title
Caption
File name
Size
Alignment
Link to
  Open new windows
  Rel nofollow