Muszę Wam pokazać coś pięknego i niezwykłego. Ta roślina nawet, gdy nie jest jeszcze w pełni rozwinięta, to już wzbudza zachwyt. Wygląda jak jakaś egzotyczna główka kapusty, a przecież to jest powojnik Midori.
W pąku jego kwiat jest soczyście zielony, a gdy rozkwita?… To dalej jest zielony, choć wierzchołki zaczynają się już przyozdabiać różową, cieniowaną obwódką. W pełni kwitnienia stopniowo przybiera barwę białą. Ma mnóstwo pofalowanych płatków i do tego jeszcze kilka podkwiatków, dzięki którym sprawia wrażenie puszystego. To cudo kupiłam w szkółce e-clematis.
Ten powojnik mam dopiero dwa sezony i zauważyłam, że rośnie wolno do wysokości max. 1,2 m. Na podpory lub inne przeszkody wspina się ogonkami liściowymi, wokół których okręca się kilkakrotnie, zawsze w kierunku odwrotnym do ruchu wskazówek zegara. Lubi się również wspinać po różnych krzewach. Ta niezwykle fascynująca odmiana pochodzi z Japonii.
みどり – Midori, po japońsku znaczy zielony


![]()
Jakie ma wymagania センニンソウ属 みどり (powojnik Midori)?
- Ziemia żyzna z kilkucentymetrową warstwą drenażu.
- Podłoże wilgotne.
- Wiosenne, słabe cięcie (prawie żadne), dlatego, że powojnik Midori zakwita na zeszłorocznych pędach już w połowie maja.
- Jest mrozoodporny i dobrze radzi sobie z naszymi zimami, jednak przy dużych mrozach może przemarzać, zwłaszcza młode rośliny. Przez pierwsze 2-3 zimy po posadzeniu dobrze jest zabezpieczyć podstawę pędu oraz korzeni kopcem z suchych liści, ziemi, czy kory sosnowej.
![]()

Zwróćcie uwagę, jak rozkwitając zwija swoje zielone płatki w kształtne „tutki’.
Trwa to kilka dni, po czym te „tutki” wyprostowują się i nabierają sprężystości. Zaczynają się również cieniować na różowo.
Bardzo pięknie wygląda również jego śnieżno biały środek z nastroszonymi ciemnymi pręcikami. Cały kwiat ma średnicę nawet do 20 cm, ale ta wielkość przychodzi stopniowo z wiekiem. Są momenty, że wygląda jak piękna rozeta.

![]()
Powojnik Midori w pełnym kwitnieniu


Mam nadzieję, że zaintrygowałam Was tym pięknym powojnikiem みどり
P.S. Przy okazji nauczyliśmy się nowego słowa w j. japońskim. Już wiemy, jak powiedzieć po japońsku „zielony”. Inne moje kolorowe powojniki obejrzyjcie tutaj http://www.ogrodpodlasem.pl/powojniki-pnacza-zauroczenia/
![]()
8 komentarzy
Nie słyszałam o nim, ale masz rację wygląda bardzo oryginalnie.
Też tak myślę i mam nadzieję, że z roku na rok będzie coraz piękniejszy 🙂
Śliczny. Ja niestety jestem początkującą ogrodniczką i idzie mi dość opornie póki co…dużo się jeszcze muszę nauczyć 🙂
Haniu, wiedza przychodzi z czasem. Ja też jeszcze niedawno raczkowałam, a teraz po kilku latach nieźle sobie radzę, choć daleko jeszcze do doskonałości 🙂
Na pewno taki kwiat doda uroku każdemu ogrodowi:-) bardzo oryginalny:-)
Ewo, kwiat jest oryginalny i szkoda, że tak mało popularny…
Prześliczny ten powojnik. Szkoda tylko, że u mnie w ogródku nie ma praktycznie dla niego miejsca (mało słonecznego miejsca) a tak bardzo chciałabym go nabyć.:(
Krysiu, nie da się wszystkiego mieć… Myślę, że i bez tego powojnika masz piękny ogródek…
Pozdrawiam – Kasia