Roseromantic, pastelowy „wtuli nosek”…

Zapytacie mnie, dlaczego „wtuli nosek”? Już odpowiadam. Otóż, gdy chcę powąchać jakąś różę, to zawsze mam obawę, czy w środku dużego, pełnego kwiatu nie siedzi owad (np. pszczoła) i do tego ma jeszcze ochotę pokąsać mnie w perkaty nosek. W przypadku róży Roseromantic nie mam już takich obaw. Jej duże płatki, tuż po rozwinięciu, są maksymalnie rozchylone i żadna „maleńka istota” nie może się wśród nich schować. Śmiało więc można wtulać nos w piękne kwiaty. Ale, jak na ironię, nie trzeba tej róży wąchać, bo po prostu nie pachnie. Pomimo tego i tak jest piękna oraz godna polecenia.

Jej czarujące kwiaty mają zaledwie 10-12 aksamitnych płatków w kremowo-białym odcieniu, z widocznymi żółtymi pręcikami. Ale to nie wszystko! W porannym słońcu przebija przez nie łososiowo-różowa mgiełka z odrobiną koloru malinowego. Krótko mówiąc, jest to barwna symfonia pastelowych odcieni. Żaden kwiat nie jest taki sam.

Lekkie kwiaty zebrane są w bukiety, które utrzymują się na krzewach przez bardzo długi czas. Kwitnie obficie, prawie przez cały sezon i co ważne, bardzo ładnie przekwita.

Roseromantic
Pełna wdzięku rabatowa róża

Roseromantic

Róża Roseromantic

Zgodnie z nazwą, jest romantyczną różą pełną uroku. Piękne, duże kwiaty oczarowują swoją grą barw. Czasami, patrząc na nią, myślę, że jej motylkowate i pastelowe kwiaty, podobne są do kwiatów pachnącego groszku.
Krzewy dorastają do 70cm – są zdrowe i mają ładny, szeroki pokrój.

Roseromantic
Prawda, że pastelowe kwiaty tej róży są podobne do kwiatów pachnącego groszku?
Roseromantic
Pięknie rozłożone płatki
Roseromantic
Zaledwie dwanaście płatków

Wymagania i pielęgnacja róży ‚Roseromantic’

  • Jak wszystkie róże uwielbia słoneczną i przewiewną lokalizację, ale w półcieniu też będzie się dobrze rozwijała.
  • Ziemia do sadzenia powinna być żyzna, a dołek głęboki.
  • Najlepszy czas na sadzenie róż, to jesień lub wiosna.
  • Ta róża dobrze znosi mroźną zimę pod warunkiem, że jest solidnie okopcowana ziemią lub kompostem przynajmniej na wysokość 20-30cm.
  • I oczywiście, bardzo ważne jest wiosenne i letnie zasilanie dobrym nawozem, ale tylko do końca czerwca. Później już tylko nawozy bez azotu! Ja stosuję gołębie guano (odpowiednio rozcieńczone) i dodatkowo podlewam gnojówką z pokrzywy, która odstrasza mszyce.
  • Nie zapomnijcie również o ścinaniu przekwitłych kwiatów. Powoduje to bujniejsze i długie kwitnienie.

Róża Roseromantic

Jest odporna na mączniaka i czarną plamistość liści
Roseromantic
Ta róża jest niezwykle łatwa w pielęgnacji

Delikatna i pełna wdzięku Roseromantic jest laureatką wielu medali na konkursach i wystawach różanych. Oczarowała jury konkursu „Rose Trials of Belfast” w Północnej Irlandii w 2016 roku.

Jak wiecie, prawie wszystkie moje róże pochodzą ze szkółki Rosa Ćwik. Powiem szczerze, że nigdy nie zawiodłam się na tej firmie, a dowodem tego jest zdrowotność i szlachetność zamawianych przeze mnie piękności. Rzecz jasna, że właściwa pielęgnacja i opieka nad nimi, to już moja rola. Wierzcie mi, to jest duże wyzwanie dla ogrodnika-amatora, bo przecież róże kapryśne bywają…

Zerknijcie proszę jeszcze na kilka moich pięknych i wypielęgnowanych róż, może znajdziecie jakąś inspirację dla siebie… I niech Wam się lato cudnie kwieci!

8 komentarzy

    • Klaudio, róże na pniu są przepiękne. Mam ich kilka i wiem, że na zimę trzeba je szczególnie okrywać, przyginając do ziemi i przysypując duża ilością ziemi.
      Serdeczności od Kasi 🙂

Skomentuj proszę

Navigate
Please enter Google Username or ID to start!
Example: clip360net or 116819034451508671546
Title
Caption
File name
Size
Alignment
Link to
  Open new windows
  Rel nofollow