Róża La Perla – arystokratka bez kaprysów

Dzisiaj mam wielką ochotę przedstawić Wam jedną z piękniejszych i najbardziej czarownych róż w moim ogrodzie – to niezwykle szlachetna róża La Perla. Wiem… wiem, że o każdej róży tak mówię, ale kocham je wszystkie jednakowo.

Kiedy kilka lat temu kupiłam ją w szkółce Rosa Ćwik (skąd pochodzi większość moich róż) i posadziłam ją w ogrodzie, to nie przypuszczałam, że będzie się tak dobrze i zdrowo chowała. Ta romantyczna róża, ze swoimi eleganckimi kwiatami osadzonymi na długich, silnych łodygach, zasługuje na miano królowej kwiatów.

Pełne, kremowe kwiaty w kształcie kuli wypełnione są bardzo delikatnym zapachem. Uroku dodają jej też duże, ciemno-zielone, błyszczące liście, które odznaczają się dobrą odpornością na choroby grzybowe. Pędy są sztywne i nie pokładają się. Nie ma potrzeby ich podpierania.

W roku 2009 otrzymała certyfikat ADR, a to wyróżnienie jest dla róży doskonałym świadectwem jej doskonałości.

Róża La Perla
Cudowne, pełne kwiaty

Róża La Perla, czyli po polsku Perła, należy do gatunku róż wielkokwiatowych, którym wyjątkowo służy słoneczne stanowisko na żyznej i przepuszczalnej glebie. Tego, że róże, aby bujnie kwitnąć potrzebują nawożenia dobrymi nawozami, nie muszę nikomu mówić.

Ja nawożę moje rośliny gnojówką z pokrzywy i gołębim guanem, rozpuszczonym w wodzie w odpowiednich proporcjach. Należy pamiętać jednak, aby zasilanie nawozem, który zawiera dużo azotu, stosować nie później, niż do końca czerwca. Późnym latem i jesienią zaaplikujcie im koniecznie umiarkowaną dawkę potasu.

I jeszcze jedna ważna informacja! Podlewajcie wszystkie swoje róże dogłębnie. Dlaczego? Ponieważ korzeń róży idzie głęboko, w głąb ziemi, i powierzchniowe, lekkie podlanie prawie nic nie daje. Ja robię to tak, że wkładam końcówkę węża obok róży i woda „ciurka” w głąb, małym strumieniem, przez kilkanaście minut.

Róża La Perla – arystokratka bez kaprysów

La Perla

La Perla
Ma grube, silne płatki i delikatnie pachnie

14112017_10206504575845094_1108086627_n.png

Tak się złożyło, na szczęście dla róż, że moje rozarium usytuowane jest w południowo-zachodniej części ogrodu, w przewiewnym miejscu. To właśnie słońce i wiatr są gwarancją tego, że wilgotne po deszczu i po porannej rosie liście róż, będą szybko osuszane, a uroda i zapach pozostaną niewzruszone. Niektóre róże po deszczu wyglądają jak „zmokłe kurczaki”, ale nie ta, cudowna!

Róża La Perla
Należy do grupy róż herbatnich, wielkokwiatowych
La Perla
Lekko kremowe kwiaty mają ponad 30 płatków – policzyłam je któregoś dnia
La Perla
W bukiecie z koronkowym starcem
La Perla
W blasku zachodzącego słońca jest najpiękniejsza

14112017_10206504575845094_1108086627_n.png

Jak na różę należącą do grupy wielkokwiatowych, jest niezwykle odporna na choroby grzybowe i na czarną plamistość. Powiem szczerze, że u mnie delikatne porażenie przez czarną plamistość występuje bardzo rzadko, a i wtedy roślina zwalcza tę chorobę własnymi siłami, oczywiście jeżeli jest właściwie zasilana i pielęgnowana.

La Perla
W pełni rozkwitnięta ma kuliste kwiaty, zebrane w luźne bukiety
La Perla
Najpiękniej wygląda w grupie, ja posadziłam dwa krzewy obok siebie

Róże

Róża La Perla jesienią

La Perla
Kwitnie do późnej jesieni
Róża La Perla
Pod koniec października
Róża La Perla
Ostatnie jej chwile na początku listopada. Do zobaczenia kochana za kilka miesięcy

I powiedzcie mi, czyż ta róża nie jest bajecznie piękna? A może zapiszecie jej imię w kajeciku, na liście zakupów?

Oto inne, fascynujące róże w moim ogrodzie również pragną być podziwiane, zerknijcie proszę na nie;

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

19 komentarzy

  1. Nie znam się na tym kompletnie, ale jak mówisz, że dobra to znacz dobra 😉 Wygląda ładnie mimo, że nie czerwona 😉

  2. Pingback: Róża Fryderyk Chopin - piękna, jak muzyka - Ogród pod lasem

  3. Pingback: Augusta Luise - dama do towarzystwa - Ogród pod lasem

  4. Pingback: Rzekła lilia do motyla, nikt nie patrzy... - Ogród pod lasem

  5. Pingback: Róża Westerland i jej energia - Ogród pod lasem

  6. Pingback: Golden Celebration - aromatyczna piękność - Ogród pod lasem

  7. Pingback: Róża Novalis i magia w ogrodzie - Ogród pod lasem

  8. Pingback: Róża Hansestadt Rostock i jej mrozowa przygoda - Ogród pod lasem

  9. Piękna. Nabyłem ją w zeszłym sezonie i naprawdę zasługuje na to aby ją posiadać w własnej kolekcji. W tym sezonie też zamówiłem parę nowości.

    • Dominiku, właściwie to w każdej róży widzę piękno, choć są tak bardzo wymagające i kapryśne.
      Życzę udanego różanego sezonu.
      Serdeczności ślę.

  10. Dobry wieczór 🙂 Czytając w Internecie o świeżo zakupionej róży La Perla trafiłam szczęśliwie na Twojego bloga. Bardzo dziękuję za recenzje i wskazówki. Na pewno będę tu zaglądać bo mamy wspólną pasję róże…:)) Pozdrawiam ciepło Isia

    • Isiu droga, to jest pierwsza róża, którą posadziłam w swoim ogrodzie kilka lat temu.
      Powiem Ci szczerze, że mam do niej sentyment, rok rocznie upajam się jej urodą.
      Jest zdrowa, odporna na choroby grzybowe i nie imają się jej mszyce.
      I Tobie również życzę tego samego i bujności kwitnienia…
      Serdeczności od Kasi 🙂

  11. Witam
    Pieknie napisane o rozach. Ja mam w swoim ogrodzie tylko jedną odmianę Monduale…dla mnie jest sliczna, ale brak jej zapach jednak najważniejsze, że nie gubi płatków, a to sprawia, że całkowicie zachowuje kwiat swoja formę od początku do końca. Znajomi dotykaja bo myślą ze to sztuczny kwiat.
    Czy moglabym poznac inne odmiany, ktore nie gubią płatków i sa ilealne do wazonow?
    Bylabym bardzo wdzięczna

Skomentuj proszę

Navigate
Please enter Google Username or ID to start!
Example: clip360net or 116819034451508671546
Title
Caption
File name
Size
Alignment
Link to
  Open new windows
  Rel nofollow