Przechadzając się po ogrodzie pod koniec lata widzę, że prawie wszystkie róże mają jeszcze mnogość kwiatów i dziesiątki pąków gotowych do rozkwitnięcia. Wszystkie są zdrowe, dorodne i, odpukać… bez chorób grzybowych i mszyc. Wnioskuję z tego, że zapowiada się jesienny urodzaj róż. Moją uwagę przykuła dzisiaj bujnie kwitnąca, prześliczna róża Lambada.
Jest ona tak nasycona czystym morelowym, a może pomarańczowym kolorem, że już z daleka przyciąga wzrok. Krzew ma bardzo ładny pokrój i duże zagęszczenie sztywnych pędów – dorasta do 150 cm. Mam ją dopiero pierwszy sezon i już zdobyła moje serce.
Gdy na początku marca kupowałam tę różę przez internet w szkółce Rosa Ćwik, to nie przypuszczałam, że będzie aż tak bardzo atrakcyjna, jak zapewniał opis. Róża Lambada zaczęła kwitnąć już w drugiej połowie czerwca i kwitnie… i kwitnie, i końca nie widać…
Wygląda na to, że będzie tak „roztańczona” i piękna aż do listopada – pod warunkiem, że nie nadejdą wczesne mrozy.

Jakie ma wymagania? Takie, jak wszystkie róże!
- Dobre podłoże – przepuszczalne i dobrze spulchnione.
- Odpowiednie zasilanie wiosną i w czerwcu, a jesienią już tylko potas.
- Ścinanie przekwitłych kwiatów.
- Kopcowanie późną jesienią i ochrona przed mrozami.
- Całowanie i głaskanie 😉


![]()
Róża Lambada



![]()
Róża Lambada późną jesienią
Ponieważ jest niezwykle zdrową różą, to dzielnie się trzyma aż do końca sezonu. Kwitnie bez przerwy nawet wtedy, gdy listopad nieźle przymrozi i osadzi lód na pięknych płatkach.


![]()
Tak dla przypomnienia: przez całe lato, obowiązkową czynnością jest codzienne ścinanie przekwitłych kwiatów wszystkich róż po to, aby zawiązywały nowe pąki. Jakaż to frajda dla mnie. Jeżeli zapomnicie, to nic nie szkodzi, zrobicie to jutro…
"Dziadkowy" sekator jest ostry, jak brzytwa!

![]()
Aha! Dodam jeszcze, że róża Lambada jest prawie bezkolcowa, więc można głaskać nie tylko jej kwiaty, ale i łodygi – one to lubią 😉
Obejrzyjcie proszę jeszcze inne cudowne róże, które kwitną w moim ogrodzie przez całe lato i jeszcze kilka tygodni dłużej…
![]()
21 komentarzy
Piękny morelowy kolor i świetna nazwa 🙂
A sekator super.
Pozdrawiam serdecznie.
Bez sekatora, jak bez ręki 🙂 Serdeczności Biała Sowo 🙂
Przepiękne kwiaty 🙂 Ehh, zima się zbliża, chyba czas, żeby zabezpieczyć przed nią ogródek…
Pozdrawiam
To prawda, ale przed nami jeszcze piękna, i mam nadzieję ciepła jesień. Bardzo Cię pozdrawiam 🙂
kawałek wiosny, lata w środku szarości 🙂
Kasiu, pada deszcz, jest pochmurno, a róże kwitną, choć pąki mają zwieszone do dołu pod ciężarem wody 🙂
Witaj Kasiu…ma bajeczny kolor…muszę jej poszukać…warto mieć takie odmiany stale kwitnące…:)
Jadziu, popieram – róż nigdy za wiele 😉
Przepiękne róże 🙂
Bardzo fajny blog , cudowne róże !! Chciałam Cię zapytać , czy masz posadzoną 1 szt róży lambada? Czy posadzenie tylko 1 szt daje ładny efekt, czy trzeba posadzić kilka obo siebie ? Czy innych róż kupujesz i sądzisz po 1 szt?
Olu, Lambadę ma tylko jedną, noszę się z zamiarem dokupienia jeszcze jednej i posadzenia obok. Dopiero niedawno stwierdziłam, że (jeżeli ma się większy ogród), to lepiej, gdy rosną dwie róże tej samej odmiany. Daje to lepszy obraz – inaczej większą „plamę”. Pomału będę je dublowała. Serdeczności ślę – Katarzyna
Dziękuje za odp . Właśnie zamówiłam (zainspirowana twoimi wpisami ) 2 szt Westerland , a do tego proncess Alexandra of luxemburg i 2 szy cherry lady od rosa ćwik. To będą moje pierwsze róże , przyznam Że trochę się boje jak mi z nimi pójdzie. Zobaczymy czy mam rękę do róż , pozdrawiam
Kasiu, piękne masz te róże, tak samo jak ogród. Lubię do Ciebie zaglądać, tak ładnie o nim opowiadasz.
Pozdrawiam
Dziękuję Moniko, odwzajemniam miłe słowa, bo ja również czerpię wiele inspiracji z doskonałych porad na Twoim blogu.
serdeczności od Kasi 🙂
Witaj Kasiu! Pod wpływem Twojego bloga zaczynam przygodę z różami. Posadziłam je jesienią i nie wiem, co czynić dalej , teraz kiedy zrobiło się cieplej. Czekać aż będą rosły, czy już zasilać? Myślę, że przetrwały zimę Pewne obawy budziFryderyk Chopin, ale może odbije Pozostałe to Lambada, Novalis i Princess of Luxemburg Pozdrawiam serdecznie Asia.
Asiu, ponieważ róża zawsze odbije od korzenia, to nie ma powodu do niepokoju.
Przytnij je wszystkie odpowiednio i zasil dobrym preparatem.
Koniecznie daj znać, jak się zabrały…
Serdeczności od Kasi 🙂
Dziękuję Kasiu za odpowiedź, ale róże zgodnie z instrukcją przycięłam przed posadzeniem i teraz są nadal bardzo króciutkie – czy mam je przyciąć ponownie? Pozdrawiam
Asiu, teraz już przycinasz tylko te przyczerniałe końcówki, do miejsca zielonego.
I to wszystko.., i czekamy! Serdeczności kochana <3
Kasiu, dziękuję😀 Jestem laikiem, ale uczę się od najlepszych Pozdrawiam
Czy to z pewnością sekator do roź?
Moim dziadkom takie nożyce służyły do dzielenia drobiu, serwowanego zawsze podczas niedzielnego obiadu.
Związana z tym była cała ceremonia. Nożyc tych mógł używać tylko dziadek.
Tak, to jest sekator do róż, ale kto wie, do czego można go jeszcze używać?
Dziadkowie byli bardziej praktyczni od nas…