Zimowit jesienny to wiosenny czar i urok

Pod koniec września i na początku października cudnymi liliowymi kielichami zakwita Zimowit jesienny (Colchicium autumnale). Przez dwa, trzy tygodnie maluje i upiększa wschodni, zaciszny kącik mojego ogrodu. Niezwykle malownicze poletko usadowiło się pod olbrzymim świerkiem tuż obok skalniaka. Pomimo, że rośnie pod drzewem, to w południe ma wystarczająco dużo światła by nabierać soczystej barwy.
Rośliny te na długich, rurkowatych i wiotkich łodygach unoszą swoje cieniowane, jasno-fioletowe kielichy. Długimi pręcikami pełnymi nektaru wabią owady.
Przyznacie sami, że w październikowym słońcu wyglądają niezwykle wiosennie i radośnie…

Wiosną, na wysokość ok. 30 cm wyrastają długie jasno-zielone liście oraz nasienniki, które w czerwcu trochę nieładnie usychają. Przez kilka tygodni nic na tym miejscu się nie dzieje, aż do momentu, gdy pod koniec lipca zaczynają pojawiać się jasne kiełki. Trzeba bardzo uważać, aby ich nie uszkodzić.

Zimowit jesienny
Z roku na rok poletko się powiększa

We wrześniu z jednej cebuli wyrasta kilka kwiatów, które wyglądem przypominają kwiaty krokusa, są jednak od niego znacznie większe. Kwitnące kobierce zimowitów, aż do połowy października robią duże wrażenie. U mnie jest zaledwie 50 cebulek, ale i tak widok jest imponujący.

Róże

Zimowit jesienny mylony jest z krokusem

Zimowit jesienny
Podobny do krokusa, z tą różnicą, że ma sześć pręcików, a krokus tylko trzy
… ale z krokusem łączy go tylko kolor i podobny, choć większy kształt kielicha. Poza tym ma sześć pręcików, a krokusik tylko trzy.
Wiotkie łodygi o wys. 25 cm lubią się pokładać i, aby choć trochę utrzymać je w pionie, to z krótkich patyczków bambusa zrobiłam mini płotek.
Zimowity jesienne masowo kwitną w Małych Pieninach, Beskidach i oczywiście u mnie w ogrodzie. Z roku na rok to poletko powiększa się i czaruje malowniczością. Są to naprawdę nie wymagające rośliny, a do tego całkowicie mrozoodporne. Zapylane przez pszczoły i trzmiele, rozchylają swoje kwiaty zawsze w stronę  słońca.
Zimowit jesienny
Otoczone mini płotkiem z bambusowych kijków

Musicie wiedzieć, że każda część tej rośliny zawiera substancje trujące i wszelkie zabiegi pielęgnacyjne przy nich wymagają zakładania rękawiczek ochronnych. Oczywiście dzieci absolutnie nie powinny się z nimi stykać, natomiast zwierzęta same instynktownie je omijają.

Zimowit jesienny

Zimowit jesienny

Zimowit jesienny
W październikowym słońcu

Aby zimowity zakwitły jesienią to należy ich bulwy, cebule posadzić w sierpniu. Najbujniej kwitną i najlepiej rozrastają się na stanowisku słonecznym, w przepuszczalnej i średnio wilgotnej glebie. Jeżeli ziemia jest dostatecznie żyzna, to nie ma potrzeby ich wykopywania, na jednym miejscu mogą rosnąć kilka lat.

Ważne, by cebule sadzić w odległości co 20 cm, na głębokości około 15 cm. Gdybyście chcieli je podzielić, to pod koniec czerwca, po zaschnięciu liści, wykopcie nadmiernie rozrośnięte bulwy i oddzielcie od nich te mniejsze, potomne. Posadźcie je na nowe miejsce, tworząc następne poletko.

Róże

Zimowit jesienny

Więcej ciekawych informacji na jego temat przeczytacie pod tym linkiem

https://pl.wikipedia.org/wiki/Zimowit_jesienny

Zimowit jesienny
Przy silniejszym wietrze i po deszczu filuternie pokładają się na trawę…

I niech Wam się ta jesień maluje słońcem, złotem i ciepełkiem…, tak jak lubicie. Serdeczności od Kasi.

Róże

3 komentarze

  1. Faktycznie, dla niewprawnego oka, można go pomylić z krokusem. Krokusy kojarzą mi się tylko z Halą Gąsienicową w Tatrach. W sumie można zrobić takie psikusa turystom i o tej porze umieścić Zimowita na Hali. Pewnie by było nie lada zaskoczenie! 😉

Skomentuj proszę

Navigate
Please enter Google Username or ID to start!
Example: clip360net or 116819034451508671546
Title
Caption
File name
Size
Alignment
Link to
  Open new windows
  Rel nofollow