Jesienny ogród pełen jest czarowności

I dlatego nie płaczę, że dzień mglisty i ponury…, i nie przywołuję wiosny. Oddycham rześkim wiatrem i chłonę każdy promień słońca. Jesienny ogród maluje mi się niezwykle szlachetnie i widowiskowo, a ja napędzana jestem zachwytem nad każdym złotym liściem i nad każdym pąkiem róży, który już się nie rozwinie. Zapraszam Was na spacer po moim nastrojowym, jesiennym ogrodzie.

Najbardziej lubię zachodnią stronę ogrodu – tę, która coraz bardziej „rdzewieje”, by pod koniec listopada zanurzyć się w szarości i bieli.

Jesienny ogród
Zachodnia strona o poranku. Muszę naprawdę wcześnie wstać, żeby uchwycić ten „płonący las”

Przez pierwszych kilka lat tworzenia, ogród mnie słuchał, naginał się do moich projektów oraz poczynań i kształtował moją wrażliwość. Teraz to ja dostrajam się do niego, szczególnie jesienią. Przyzwyczaiłam się już do zimnych poranków, do porywistych wiatrów, mgieł i ulewnych deszczy.

Bardzo lubię, gdy robi się coraz bardziej kolorowo i liście lecą z drzew. Grabieniu ich z trawnika nie ma końca. Gdy z jednej strony je zgrabię, to już z drugiej widzę złoto-koniakowy dywanik. Chcę jednak utrzymać zielony dywan w doskonałym stanie, a gnijące liście nie są sprzymierzeńcem trawnika.

Jesienny ogród
Grabię liście codziennie, albo po prostu przejeżdżam kosiarką, która zbiera je bardzo dokładnie i szybko
Liść magnolii
Bursztynowy liść magnolii posypany szronem jest niezwykle malowniczy

Przyznacie, że jesień maluje się cudnie. To nic, że pada deszcz i jest pochmurno. Zawsze znajdę jakiś słoneczny promyczek słońca, żeby „pozłocić” jesienny ogród. Zerknijcie proszę na begonie rozświetlające aurę, od razu się buzia uśmiechnie.

Begonie jesienią
To wprost niewiarygodne, ale begonie kwitną na tarasie do listopada, pod warunkiem, że spodziewając się przymrozków, przykryję je na noc agrowłókniną.

Róże

Jesień i słoneczne dni inspirują mnie do tworzenia kolorowych dekoracji, bukietów i „malowania” obrazów roślinami. Niestety, długo się nie utrzymają i jedynie na zdjęciach pozostaną na zawsze i będą wywoływały wspomnienia.

http://www.ogrodpodlasem.pl/malowac-tkac-przeplatac-roslinami/

Jesień malowana
Liście żurawek, przekwitłe czuprynki powojników i owoce winorośli

Róże

Jesień na skalniaku

Spieszę się fotografować jesień, bo przecież już za kilka dni ze wszystkich drzew opadną liście i wiem, że zacznie się robić smutnawo.
Wschodnia strona ogrodu jest też piękna. Nie górzysta i nie „lasowa”, ale za to tuż przy górskiej rzece, która szumi jak Niagara i od której zawsze ciągnie ziąb. To tutaj znajduje się skalniak, który jako pierwszy poddaje się jesieni. Już we wrześniu zaczyna się kolorowić i puszyć bogactwem wrzosów, rozchodników i mini traw. Kamienie zroszone deszczem i wilgocią, nabierają wyglądu i charakteru.

Berberysy jesienią
Krwiste berberysy na skalniaku
Skalniak
Bogactwo kolorów
Na skalniaku
Ogród skalny przyprószony śniegiem
Skalniak
Malowniczy tunel dla pieska

Nieczęsto zdarza się uchwycić wczesną jesień, podstępnie zbombardowaną śniegiem w październiku. Muszę szybko biec po aparat, bo biały puch topnieje w oczach. Po lewej stronie, przy stawiku, klon palmowy w pierwszej fazie wybarwiania, poniżej wrzosy posadzone w metalowej czapli.

Nad stawikiem
Zima jesienią…

Róże

Jesienny ogród

Każdego dnia wydaje mi się, że w listopadzie nie ma już nic do fotografowania, a jednak zawsze coś wypatrzę. W kącie ogrodu, pod starą wierzbą rośnie budleja ‚Pink Delight’, piękny krzew o przewieszających się w lecie długich i kwiecistych pędach. Latem cudownie pachnie i wabi motyle, a dzisiaj w listopadzie zachwyca kolorem…

Budleja
Wyjątkowo pozłocona budleja ‚Pink Delight’
Klony palmowe
Klony palmowe najpiękniejsze są jesienią

Bardzo pięknie o jesieni pisze poetka Roma Rappe, z przyjemnością czytam jej wiersze i napawam się wersetami, jakie wychodzą spod jej pióra, oto fragment;

Tlij się lisi listopadzie
Bądź, dopóki cię nie zmiecie
Grudzień, który śniegi kładzie
I urywa szarą jesień…

Z zachwytem spoglądam na najpiękniejsze kolory. Mogłabym tak bez końca patrzeć na nią i opowiadać Wam o mojej jesieni, ale zimno się robi i wilgotno, i dzień taki krótki. Będzie mi brakowało tej złotej, bursztynowej, cynamonowej…

Pozdrawiam Was najserdeczniej, do zobaczenia wiosną.

Róże

24 komentarze

  1. Jeśli ma być listopad to wyłącznie taki, jak w Twoim zaczarowanym ogrodzie ☺ Przyroda zachwyca o każdej porze roku ! Dziękuję i serdecznie pozdrawiam

    • Fajnie by było, żeby wszystkie najpiękniejsze ogrodowe chwile trwały jak najdłużej. Niestety dzisiaj leje i jest piekielnie zimno i pochmurno. Dziękuję za odwiedziny Romo i pozdrawiam – Kasia

  2. Za oknem zimno i pada, ale twoje fotki rozgrzewają – ciało i wyobraźnię. Tak sobie myślę, że kraje pozbawione jesieni są biedne.

    • Dobrze napisałeś Przemku, w końcu cały rok czekamy na jesień, choć z dnia na dzień robi się coraz zimniej…
      Serdeczności 🙂

  3. Cudny ten Twój ogród, aż miło popatrzeć gdy za oknem już ciemno, szaro i nijak. Dlatego pewno szczególnie teraz wracam do Twojego bloga bo nacieszyć oczy i dusze 🙂

    • Też się cieszę, że jest kilka miesięcy odpoczynku od tej gonitwy po ogrodzie. Październik i listopad rzeczywiście czarują, szczególnie z samego rana.
      Dziękuję Ulu za wizytę na blogu i pozdrawiam 🙂

  4. Moja mama, która uwielbia dbać o ogród (teraz już mniej, bo nie już sił), zawsze powtarza, że bardzo lubi go w listopadowej szacie. Nie przeszkadza jej zimno, mgły, czy zbyt krótki dzień.
    A dla fotografa jesień w ogrodzie, to naprawdę wymarzona pora roku 🙂

    • Witam Cię Dawidzie, rok rocznie czekam na te jesienne sesje zdjęciowe, szczególnie na kolorowe, zmrożone poranki. A już widok róż zastygłych w lodzie, to chwile niezwykłe. Nic tylko focić.
      Serdeczności od Katarzyny 🙂

Skomentuj proszę

Navigate
Please enter Google Username or ID to start!
Example: clip360net or 116819034451508671546
Title
Caption
File name
Size
Alignment
Link to
  Open new windows
  Rel nofollow