I dlatego nie płaczę, że dzień mglisty i ponury…, i nie przywołuję wiosny. Oddycham rześkim wiatrem i chłonę każdy promień słońca. Jesienny ogród maluje mi się niezwykle szlachetnie i widowiskowo, a ja napędzana jestem zachwytem nad każdym złotym liściem i nad każdym pąkiem róży, który już się nie rozwinie. Zapraszam Was na spacer po moim nastrojowym, jesiennym ogrodzie.
Najbardziej lubię zachodnią stronę ogrodu – tę, która w październiku coraz bardziej „rdzewieje”, by pod koniec listopada zanurzyć się w szarości i bieli.

Przez pierwszych kilka lat tworzenia, ogród mnie słuchał, naginał się do moich projektów oraz poczynań i kształtował moją wrażliwość. Teraz to ja dostrajam się do niego, szczególnie jesienią. Przyzwyczaiłam się już do zimnych poranków, do porywistych wiatrów, mgieł i ulewnych deszczy.
Jesienny ogród
Bardzo lubię, gdy robi się coraz bardziej kolorowo i liście lecą z drzew, a grabieniu ich z trawnika nie ma końca. Gdy z jednej strony ogrodu je zgrabię, to już z drugiej widzę złoto-koniakowy dywanik. Chcę jednak utrzymać zielony dywan w doskonałym stanie, a gnijące liście nie są sprzymierzeńcem trawnika.


Przyznacie, że październik maluje się cudnie. To nic, że pada deszcz i jest pochmurno. Zawsze znajdę jakiś słoneczny promyczek słońca, żeby „pozłocić” jesienny ogród. Zerknijcie proszę na begonie rozświetlające aurę, od razu Wam się buzia uśmiechnie.


![]()
Słoneczne dni inspirują mnie do tworzenia kolorowych dekoracji, bukietów i „malowania” obrazów roślinami. Niestety, długo się nie utrzymają i jedynie na zdjęciach pozostaną na zawsze i będą wywoływały wspomnienia.
http://www.ogrodpodlasem.pl/malowac-tkac-przeplatac-roslinami/

![]()
Jesień na skalniaku
Spieszę się fotografować, bo przecież już za kilka dni ze wszystkich drzew opadną liście i wiem, że zacznie się robić „smutnawo”.
Wschodnia strona ogrodu jest też piękna. Nie górzysta i nie „lasowa”, ale za to tuż przy górskiej rzece Stradomce, która szumi jak Niagara i od której zawsze ciągnie ziąb. To tutaj znajduje się skalniak, który jako pierwszy poddaje się jesieni. Już we wrześniu zaczyna się kolorowić i puszyć bogactwem wrzosów, rozchodników i mini traw. Kamienie zroszone deszczem i wilgocią, nabierają wyglądu i charakteru.




Nieczęsto zdarza się uchwycić zielony jeszcze ogród, podstępnie zbombardowany śniegiem w październiku. Muszę szybko biec po aparat, bo biały puch topnieje w oczach. Po lewej stronie, przy stawiku, klon palmowy w pierwszej fazie wybarwiania, poniżej wrzosy posadzone w metalowej czapli.


![]()
Jesienny ogród
Każdego dnia wydaje mi się, że w listopadzie nie ma już nic do fotografowania, a jednak zawsze coś wypatrzę. W kącie ogrodu, pod starą wierzbą rośnie budleja 'Pink Delight’, piękny krzew o przewieszających się w lecie długich i kwiecistych pędach. Latem cudownie pachnie i wabi motyle, a dzisiaj, w listopadzie zachwyca kolorem…


I tak, bez końca, można się zachwycać feerią barw w ogrodzie i zmieniającą się aurą. Pięknie o jesieni pisze poetka Roma Rappe, z przyjemnością czytam jej wiersze i napawam się wersetami, jakie wychodzą spod jej pióra, oto fragment;
Tlij się lisi listopadzie
Bądź, dopóki cię nie zmiecie
Grudzień, który śniegi kładzie
I urywa szarą jesień…
Z zachwytem spoglądam na najpiękniejsze kolory. Mogłabym tak bez końca patrzeć na nie i snuć opowieści, ale zimno się robi i wilgotno, i dzień taki krótki… Będzie mi brakowało tej złotej, bursztynowej, cynamonowej…
Pozdrawiam Was najserdeczniej, do zobaczenia wiosną.
![]()
34 komentarze
Masz niesamowity ogród, te kolory jesienią są przecudowne.
Dziękuję Danusiu za zachwyt, serdeczności od Kasi 🙂
mamo, jakie kolory! pięklnie!!!!
Też uwielbiam i chłonę każdą kolorową chwilę…
Jeśli ma być listopad to wyłącznie taki, jak w Twoim zaczarowanym ogrodzie ☺ Przyroda zachwyca o każdej porze roku ! Dziękuję i serdecznie pozdrawiam
Fajnie by było, żeby wszystkie najpiękniejsze ogrodowe chwile trwały jak najdłużej. Niestety dzisiaj leje i jest piekielnie zimno i pochmurno. Dziękuję za odwiedziny Romo i pozdrawiam – Kasia
W takim grodzie nawet najbardziej ponury jesienny dzień jest piękny! 🙂
To prawda Anua, ale jeden warunek – musi być choć trochę słońca i nie za zimno… Serdeczności od Kasi 🙂
Przepiękne miejsce i cudowne kadry ♥
Dziękuję, miło mi czytać słowa uznania, dziękuję…
Przepiękny ogród! Istny raj na ziemi.
Bardzo dziękuję Ewo, dziękuję za To, że zaglądasz do mnie 🙂
Wow! Jestem pod wrażeniem! Jesień niesamowicie czaruje kolorami 🙂
To prawda, kolorowo i słonecznie…, a gdy trochę pomrozi, to srebrna jesień jest równie piękna 🙂
Uwielbiam poranne słońce, pięknie pokazuje kolory jesieni. Tutaj zdecydowanie było co fotografować!
Najpiękniejsze zdjęcia wychodzą tuż o brzasku. Czasami nastawiam budzik, żeby nie zaspać 🙂
Piękny ogród, niesamowite jesienne kolory. widać też ogromną pracę, która jest w niego włożona.
To prawda, dużo pracy, ale i frajda ogromna. O satysfakcji nie wspomnę…
Za oknem zimno i pada, ale twoje fotki rozgrzewają – ciało i wyobraźnię. Tak sobie myślę, że kraje pozbawione jesieni są biedne.
Dobrze napisałeś Przemku, w końcu cały rok czekamy na jesień, choć z dnia na dzień robi się coraz zimniej…
Serdeczności 🙂
Cudny ten Twój ogród, aż miło popatrzeć gdy za oknem już ciemno, szaro i nijak. Dlatego pewno szczególnie teraz wracam do Twojego bloga bo nacieszyć oczy i dusze 🙂
Też się cieszę, że jest kilka miesięcy odpoczynku od tej gonitwy po ogrodzie. Październik i listopad rzeczywiście czarują, szczególnie z samego rana.
Dziękuję Ulu za wizytę na blogu i pozdrawiam 🙂
Moja mama, która uwielbia dbać o ogród (teraz już mniej, bo nie już sił), zawsze powtarza, że bardzo lubi go w listopadowej szacie. Nie przeszkadza jej zimno, mgły, czy zbyt krótki dzień.
A dla fotografa jesień w ogrodzie, to naprawdę wymarzona pora roku 🙂
Witam Cię Dawidzie, rok rocznie czekam na te jesienne sesje zdjęciowe, szczególnie na kolorowe, zmrożone poranki. A już widok róż zastygłych w lodzie, to chwile niezwykłe. Nic tylko focić.
Serdeczności od Katarzyny 🙂
Jesień pięknie maluje, uwielbiam bogactwo tych ciepłych barw. U Ciebie widoki i ogród są niezwykle malownicze. Wspaniały spektakl.
To prawda, te widoki za płotem dopełniają urok ogrodu. Czasami śni mi się, że pod lasem wybudowali 40 piętrowy hotel… Oczywiście to żart 😉
W takim raju listopad nie jest bury i ponury. Pozdrawiam:):):)
Masz rację Janinko, jeszcze nie jest buro, ale przyjdą ponure i szare dni, a wtedy pozostanie już myśleć o wiośnie… Serdeczności od Kasi 🙂
W Twoim ogrodzie można poczuć się jak w raju. Jest bajkowy.
Odnosi się wrażenie, że nie ma w nim żadnych granic i łączy się z pobliskim otoczeniem.
Pięknie skomponowany jest Twój ogród:)
Dziękuję Marysiu, tak się udało mojemu ogrodowi, że graniczy z naturą, choć oczywiście jest ogrodzony. Gdyby nie ogrodzenie, pewnie sarny, lisy, zające buszowałyby po rabatach…
Szczególnie lubię zachodnią stronę i widok na pobliskie lasy i góry.
Serdeczności 🙂
Cudnie Kasiu u Ciebie … Ja nie mam tak pięknego ogrodu więc nie pokazuję.
Izo, robisz tak piękne zdjęcia kwiatów i przyrody, że Twój ogród musi być cudny.
Wiem, że kochasz go takim, jaki jest.
Buziaki kochana 🙂
Twój ogród jest cudowy, jak z jakiegoś marzenia. Te kolory o każdej porze – po prostu magia.
Dziękuję Oleńko, wiesz, że żyję tym ogrodem i przyrodą, która mnie otacza. Tak, jak kiedyś nie wyobrażałam sobie życia na wsi, tak teraz, nie potrafiłabym żyć w mieście…
Z całego serca dzielę się z Tobą tą magią 🙂